Osłabiony Lech mierzy w Superpuchar

Trener Kolejorza jest przekonany, że jego drużyna będzie w tym sezonie mocniejsza niż w poprzednim, włożona w przygotowania praca nie pójdzie na marne. Jednak nie od pierwszych meczów kibice ujrzą tego lepszego Lecha, bo walkę o trofea zaczyna drużyna osłabiona, bez ważnych piłkarzy. Szczególnie źle wygląda sytuacja w ofensywie. Legia ma problemy, nie zaczęła jeszcze wzmacniania zespołu, ale przynajmniej jej ważni jej zawodnicy nie muszą się leczyć.

Plaga kontuzji dopadła Lecha w kluczowym momencie poprzedniego sezonu, gdy trzeba było rozgrywać decydujące o tytule mecze. Minęło kilka tygodni wypełnionych pracą. Piłkarze mieli w tym czasie wyleczyć urazy. Jak się niestety okazuje, sytuacja wcale nie wygląda lepiej. Na długo z drużyny wypadł Rafał Murawski. Mecz z Legią Lech musi rozegrać bez podstawowych skrzydłowych. Hakans może wrócić do gry za kilka tygodni, ale realna jest groźba, że stanie się to za kilka miesięcy. Patrik Walemark kończył sezon z urazem i z urazem zaczyna kolejny. Ali Gholizadeh dopiero w przyszłym tygodniu zacznie treningi z drużyną.

Do tej pory klub zadbał o defensywę, bo do Poznania wrócili Mateusz Skrzypczak i Robert Gumny. Jednak wciąż jedynym lewym obrońcą pozostaje Michał Gurgul. Lech czynił starania o pozyskanie eks reprezentanta Arkadiusza Recy, jednak transfer ten posypał się na ostatniej prostej. Klub potwierdza, że piłkarz miał dołączyć do drużyny, ale nie podaje przyczyn zmiany sytuacji. Nieoficjalnie się mówi o niezadowalającym przebiegu testów medycznych. Trzeba więc szukać alternatywy.

Trzy dni przed meczem do Lecha trafił szwedzki skrzydłowy Leo Bengtsson. Nie musi się aklimatyzować, w poprzednim klubie przeszedł przygotowania do rozgrywek. Niels Frederiksen twierdzi, że zawodnik ten może się pokazać w barwach Lecha już w niedzielę, ale z pewnością nie zagra od pierwszej minuty. Prawdopodobnie w składzie znajdzie się młody Kornel Lisman. W klubie nie ma już Hoticia, który mógłby zagrać na prawym skrzydle. W tej sytuacji rozwiązaniem, podobnie jak w sparingu, może być wystawienie na tej pozycji Filipa Jagiełły.

Na szczęście ma kto zagrać w środku pola. Afonso Sousa wciąż jest piłkarzem Lecha. Szybko do zdrowia po długim leczeniu wrócił Gisli Thordarson. Jego partnerem w pomocy będzie Antoni Kozubal. Jedynym napastnikiem wciąż jest Mikael Ishak.

Mimo tych problemów i piłkarze Lecha, i trener wierzą, że sezon uda się otworzyć sukcesem. Na to samo liczą kibice Kolejorza, którzy w komplecie wypełnią stadion. Dla Legii, która dążyła do przełożenia tego spotkania, priorytetem jest walką o Ligę Europy. Ma przed sobą wyprawę do Kazachstanu na rewanżowy mecz przeciwko Aktobe.

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny

Taktyczna innowacja się broni. Póki co

Nie udało się przywieźć zwycięstwa z Białegostoku, choć niewiele do niego brakowało – determinacji i trochę szczęścia. Strata punktów nie przełożyła się na sytuację w