Nowy specjalista od stałych fragmentów

Dramatyczne problemy z wykorzystywaniem stałych fragmentów gry nie przeszkodziły Lechowi w wywalczeniu mistrzostwa Polski w poprzednim sezonie. W następnym klub zdecydował się jednak dokooptować do sztabu szkoleniowego Duńczyka Markusa Uglebjerga, który mimo młodego wieku cieszył się opinią specjalisty w tej dziedzinie. Przyniosło to poprawę w postaci goli zdobywanych po rzutach rożnych. Jednak zimą sprawy rodzinne zmusiły Duńczyka do powrotu do ojczyzny.

Koniecznym stało się pozyskanie nowego specjalisty od stałych fragmentów. Lech postawił na 35-letniego trenera z Anglii. Andy Parslow pracował ostatnio w Sheffield Wednesday, najgorszą drużyną Championship, czyli drugiego poziomu rozgrywek z Anglii. Rozpoczęła ona sezon z punktami ujemnymi i do tej chwili nie wyszła nawet na zero, jest murowanym kandydatem do degradacji. Wcześniej, przez długie lata, Parlsow pracował w klubach niższych lig.

Umowa z Anglikiem obowiązuje do końca sezonu, więc klub dużo nie ryzykuje. Jeśli współpraca przyniesie dobre owoce, w grę wchodzi przedłużenie jej o dwa lata.

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na