Na mecz z Fiorentiną stadion znów zamknięty

Ledwo UEFA zdążyła zmienić kwalifikację wykroczenia, jakie popełnili kibice Lecha w Sarajewie stwierdzając, że nie dopuścili się oni rasizmu i otwierając pierwotnie zamknięty INEA Stadion, a teraz ponownie go zamknęła. Rozpatrzyła bowiem w międzyczasie kolejną sprawę – skandowanie w Bazylei hasła „Piła, Piła, biała siła”. Karą jest 200 tysięcy zł grzywny i rozegranie meczu Ligi Europy bez udziału kibiców.

Władze klubu mają zamiar zadziałać podobnie, jak w pierwszym przypadku i napisać odwołanie. Prawdopodobnie nie obejdzie się bez wyprawy do siedziby europejskiej centrali piłkarskiej. Poprzednia taka akcja okazała się sukcesem, udało się wykazać nadgorliwość składającej donos do UEFA organizacji Nigdy więcej. Klub złożył już wniosek o przedstawienie na piśmie decyzji UEFA i jej uzasadnienia. W ciągu trzech dni będzie musiał zgłosić deklarację odwołania się, na apelowanie otrzyma pięć dni. Procedura trwa. Z pewnością UEFA nałoży na klub karę, ale jest nadzieja, że nie będzie ona polegała na wygonieniu ludzi ze stadionu.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość