Bezpośrednie starcie najgorszych drużyn ekstraklasy

Trener Lecha nie ma wątpliwości: sobotni mecz Lecha z Górnikiem będzie wojną. Wszyscy w Polsce znają styl, jakim grają drużyny prowadzone przez Leszka Ojrzyńskiego. Górnik będzie walczyć z całych sił, a Lech musi nie tylko temu się przeciwstawić, ale i zakończyć miesięczną strzelecką niemoc. Zapowiada się ciekawy pojedynek. Lech ma w składzie lepszych piłkarzy, w normalnej sytuacji byłby zdecydowanym faworytem. Teraz musi walczyć o powrót do takiej normalności.

Od początku rozgrywek Górnik Zabrze spisuje się fatalnie, ale Lech jeszcze gorzej. Teraz dwie ostatnie drużyny w tabeli zmierzą się w Poznaniu. Pokonany znajdzie się w sytuacji fatalnej. Lech w środę awansował w Pucharze Polski i choć ciągle bramki strzelić nie potrafi, to trener Maciej Skorża twierdzi, że liczy się zwycięstwo, które jest lepsze od strzelenia kilku bramek w meczu przegranym. – Otrzymaliśmy dużą pomoc z trybun. Dzięki niej zawodnicy nie załamali się po trzeciej zmarnowanej sytuacji bramkowej. Liczę na taką samą postawę kibiców w sobotę – mówi Maciej Skorża.

Po pucharowym awansie zmiana w szatni, jak twierdzi trener, jest kolosalna. Wróciły rozmowy między piłkarzami, atmosfera znów jest dobra, drużyna wyraźnie złapała wiatr w żagle. Nie można tego zmarnować. Jeśli stworzy sobie choćby trzy czwarte sytuacji bramkowych, jak miała w środę, to z pewnością przełamie się strzelecko i wyjdzie z kryzysu. Maciej Skorża nie ma wątpliwości, że odbicie się od dna to kwestia czasu. Kryzysy, jakie występują wczesną jesienią, to w Lechu prawie tradycja. Trzeba to zjawisko opanować, nie powielać błędów. – Nasze problemy są jak turbulencje podczas lotu samolotem. Wszyscy wiedzą, że przeminą. Nie mogę się doczekać najbliższego meczu, przełamania i rozpoczęcia marszu w górę tabeli. Rok temu wyszliśmy z kryzysu po meczu w Stargardzie, teraz też tak się stanie – zapewnia trener Lecha.

W meczu z Górnikiem nie zagra Łukasz Trałka. Pozostali zawodnicy są zdrowi. Maciej Gajos pali się do gry, wkrótce powinien pokazać się na boisku, ale nie wiadomo, czy już w sobotę. W meczu z Ruchem bardzo dobrze zagrali Tetteh, Ceesay i Kadar. Trener nie wyklucza, że przynajmniej niektórzy z nich znów pojawią się na boisku. Darko Jevtić zagrał ostatnio dużo lepiej niż w Białymstoku. Teraz też pojawi się na boisku, bo tylko częstym graniem może odzyskać formę, ale nie wiadomo, w jakim wymiarze czasowym. Na rozegranie pełnych 90 minut nie ma jeszcze sił.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.