Młodzież na treningu Kolejorza

Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Dramatyczna sytuacja kadrowa w Lechu jest szansą dla młodych piłkarzy trenujących na co dzień w drużynie rezerw. Sztab szkoleniowy Kolejorza zadecydował o tymczasowym dokooptowaniu do pierwszej drużyny siedmiu graczy. To obrońcy Wiktor Witt, Tomasz Dejewski i Jan Bednarek, pomocnicy Michał Jakóbowski, Jakub Kapsa, Dominik Chromiński, napastnik Niklas Zulciak.

Trener Mariusz Rumak skarżył się ostatnio, że po tym, jak z treningu zeszli ciężko kontuzjowany Vojo Ubiparip i mający lżejszy uraz Kasper Hamalainen, musiał zasilić jedną z drużyn, by można było zorganizować gierkę sześciu na sześciu. Powołanie zawodników z drużyny rezerw, liderującej w III lidze (grupa kujawsko-pomorsko- wielkopolska) nie oznacza, że którykolwiek z nich wystąpi w najbliższym, piątkowym meczu. Póki co – żaden nie został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy. Chodzi tylko o to, by można było organizować treningi w normalnych warunkach.

Wielkiego pecha ma najzdolniejszy z młodych zawodników Kolejorza – Dawid Kownacki. Ten 16-letni, czyniący ogromne postępy napastnik trenuje na co dzień z pierwszą drużyną, a mecze rozgrywa w rezerwach. Teraz, gdy Lech boryka się z ogromnymi kadrowymi kłopotami i co tydzień wypadają kolejni zawodnicy, Dawid miał szansę zaliczyć debiut w ekstraklasie. Niestety, trenerzy reprezentacyjnych drużyn młodzieżowych nie liczą się z jego zdrowiem. Zamiast spokojnie trenować z zespołem Lecha, musiał podróżować na zgrupowania drużyn w różnych kategoriach wiekowych, co kilka dni rozgrywać mecze, aż nabawił się urazu mięśnia.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym