Lech w Abu Zabi, a Ouma w rezerwach. Może być problem

O ile Lech ma wielu dobrych piłkarzy w formacjach ofensywnych, zwłaszcza na skrzydłach, to pozycja defensywnego pomocnika obsadzona wystarczająco nie jest. Timothy Ouma rozegrał kilka dobrych meczów, pokazał duże możliwości, w innych totalnie zawiódł, na dodatek zawsze przedłużał pobyt w Afryce związany z powoływaniem do reprezentacji Kenii. Teraz trener Niels Frederioksen ogłosił, że piłkarz ten złamał zasady panujące w klubie. Nie udał się z drużyną na zgrupowanie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Ma trenować z rezerwami, co oznacza, że Lech traci piłkarza, który miał tu przebywać do końca sezonu.

Przed wylotem na zgrupowanie, podczas spotkania z dziennikarzami, trener oświadczył, że nie spodziewa się już żadnego transferu, choć być może trafi się jeszcze jakaś okazja. Nie wiadomo, kiedy będzie można korzystać z usług leczącego się od dawna Radosława Murawskiego. W tej sytuacji na „szóstce” mogą grać tylko Thordarson, który jeszcze się do końca nie wyleczył i Kozubal. Awaryjnie można tam kierować graczy lepiej czujących się bliżej bramki rywala. Wszystko to w sytuacji, gdy drużyna ma rywalizować na trzech frontach, rozgrywać po kilka spotkań w tygodniu. Jeśli klub nie pozyska dodatkowej „szóstki”, problem może być poważny.

Poza Oumą, który potwierdził, że Lech nie powinien sięgać po graczy z ligi czeskiej, gdyż nad tym kierunkiem wisi fatum, na obóz z drużyną nie wybrali się zawodnicy będący na wylocie z klubu: Ian Hoffman i Brian Fiabema. To ewidentne pomyłki transferowe, rezultat nadmiernego zaufania do graczy z Półwyspu Skandynawskiego. Obaj szukają klubu. Nieoficjalnie wiadomo, że Fiabema, po którego trener sięgał niegdyś w prawie każdym meczu, a z którego korzyści było tyle, co nic, znajdzie się w Molde prowadzonym od przyszłego sezonu przez Sindre Tjalmalanda, który do lata pozostanie asystentem Frederiksena. Klub przestał stawiać na młodego bramkarza Krzysztofa Bąkowskiego, pozwolił mu szukać innego klubu. Poza drużyną znalazł się także Kornel Lisman. Miał być wiosną wypożyczony, ale zmaga się z urazem łąkotki.

Wśród 31 zawodników, którzy udali się na Półwysep Arabski, jak zwykle znalazło się kilku debiutantów z akademii. Są to perspektywiczny bramkarz Wiktor Obremski, pomocnicy Karol Delikat, który kilka dni temu przedłużył umowę z Lechem i Patryk Prajsnar, napastnik Wojciech Szymczak. Niezależnie od tego z zespołem trenuje kilku młodych zawodników na co dzień grających w trzecioligowych rezerwach.

Oto kadra zawodników, którzy znaleźli się na pokładzie zmierzającego na południe samolotu:

Plamen Andreev, Mateusz Pruchniewski, Bartosz Mrozek, Wiktor Obremski (bramkarze).

Joel Pereira, Alex Douglas, João Moutinho, Michał Gurgul, Antonio Milić, Robert Gumny, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka (obrońcy).

Ali Gholizadeh, Patrik Wålemark, Daniel Håkans, Leo Bengtsson, Radosław Murawski, Gisli Thordarson, Filip Jagiełło, Antoni Kozubal, Tymoteusz Gmur, Sammy Dudek, Luis Palma, Taofeek Ismaheel, Pablo Rodríguez, Karol Delikat, Patryk Prajsnar (pomocnicy).

Yannick Agnero, Mikael Ishak, Kamil Jakóbczyk, Wojciech Szymczak (napastnicy).

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym