Do 2041 roku obowiązuje od teraz umowa między Lechem, spółką Stadion Poznań i poznańskim samorządem o dzierżawie obiektu przy ulicy Bułgarskiej. Dotychczasowa umowa, wygasająca w 2031 roku, została więc przedłużona o dekadę, co ułatwi klubowi pozyskiwanie funduszy na inwestycje, które są tu zaplanowane. Porozumienie to zostało uznane przez Marcina Gołka, wiceprezydenta miasta, jako ważne, rozwijające Poznań. Zapowiedział wspieranie działań klubu.
Stadion, dawna własność kolejowa, został skomunalizowany na przełomie stuleci i miasto zaczęło tu inwestycje mające na celu powiększenie widowni, umożliwienie oglądania meczów Kolejorza większej liczbie kibiców, wzrost dochodów niezwykle popularnego klubu. Przebudowa, a właściwie budowa całkiem nowego obiektu została przyspieszona, gdy miasto z powodzeniem ubiegało się o organizację meczów Euro 2012. Od początku to klub był operatorem stadionu miejskiego, zdejmując ten problem z barków miasta. Jest tu zupełnie inna sytuacja niż we Wrocławiu, gdzie podatnicy utrzymują i klub, i wielki, rzadko wypełniający się stadion, na którym rozgrywa on mecze.
Ostatnio Lech jest na ustach całej sportowej Polski. Zdobył dwa mistrzostwa kraju z rzędu, na stadion przychodzą tłumy fanów, niekiedy bilety rozchodzą się w kilka godzin. Zakończyły się właśnie, zainicjowane przez klub, rozmowy na temat kontynuacji dzierżawy „Bułgarskiej”. – Nie boję się powiedzieć, że nie tylko Lech jest dziś najlepiej zarządzanym klubem w Polsce, ale relacje z miastem i sprawa użytkowania stadionu to najzdrowsza sytuacja w naszym kraju. Jestem z tego dumny i chcę za to podziękować. Niech zwycięża Lech, niech zwycięża miasto Poznań – podsumował podpisanie umowy wiceprezydent Gołek.
Tylko w pierwszym półroczu stadion odwiedziło prawie pół miliona osób. Z tego połowa do kibice wspierający Lecha, pozostałymi byli uczestnicy organizowanych tu wydarzeń kulturalnych, biznesowych, innych spotkań. Karol Klimczak, prezes Lecha podkreślił, że klub na tym obiekcie zdobył dziesięć mistrzowskich tytułów, rozgrywał spektakularne mecze pucharowe, wspólnie ze spółką Stadion Poznań wydał 80 milionów zł na inwestycje. – Chcemy dalej się rozwijać, inwestować w infrastrukturę sportową, a nie byłoby to możliwe bez przedłużenia dzierżawy, czyli podpisania aneksu – dodał prezes.
Rafał Wrzeszcz, prezes spółki Stadion Poznań stwierdził, że dłuższa umowa to świetna wiadomość dla operatora. Pozwala myśleć w dłuższej perspektywie i planować działania, zdobywać na nie fundusze. Wiceprezydent Poznania zdradził dziennikarzom, że dzierżawa wynosiła 600 tysięcy zł rocznie. Teraz będzie to 2,1 miliona zł. Wartość obiektu jest dziś wyższa, inna jest też sytuacja finansowa Lecha.



