Jeszcze Pablo Rodriguez…

Długo nie działo się nic oprócz wzmacniania Lechowej defensywy. Aż tu nagle przyspieszenie. Jednego dnia dowiedzieliśmy o pozyskaniu aż trzech piłkarzy. Blisko Lecha są skrzydłowy Luis Palma z Hondurasu, krok pozostał do sprowadzenia pomocnika Timothy Ouna z Kenii, a wiemy już, że prawie na pewno w Lechu zagra Hiszpan Paulo Rodriguez. To 23-letni rozgrywający, najchętniej ustawiony za napastnikiem, wychowanek Realu Madryt.

Lech zapłaci za niego Lecce 1,3 milina euro, choć portal transfermarkt jego wartość szacuje na 1,8 miliona. W ostatnim sezonie z ekipy z Serie A był wypożyczony do Racingu Santander, gdzie zdobył 7 goli. Real miał możliwość odzyskania tego zawodnika, lecz się na to nie skusił. Nie miał szans przebić się do pierwszej drużyny, choć zapowiadało się, że będzie lepiej – z drużyną U19 Realu w 2020 roku wygrał Młodzieżową Ligę Mistrzów, strzelając w finale gola Benfice.

Dziś jeszcze prawdopodobnie Sousa jest cenniejszym od niego zawodnikiem, starszym i znającym ligę, ale to się może odwrócić. Ma możliwości gry na lewym skrzydle, jednak Lech wiąże z nim nadzieje jako na solidną „dziesiątkę”. Jego atutem jest pracowitość na boisku i ruchliwość, umiejętność odnalezienia się w polu karnym przeciwnika. W ostatnim czasie trenował indywidualnie, więc czeka go ciężka praca nad wprowadzeniem do drużyny. Ma być gotowy na kolejną rundę eliminacji Ligi Mistrzów.

Zdjęcie: US Lecce

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny