Inny sponsor na koszulkach. Skład Lecha też się zmieni

To ma być formalność. Po wysokim zwycięstwie Lecha w pierwszym meczu przeciwko Breidablik w eliminacjach do Ligi Mistrzów, trzeba rozegrać rewanż na Islandii. Trener Niels Frederiksen oczekuje od swej drużyny nie tylko tego, by postawiła kropkę nad „i”, ale i by wykazała się odpowiedzialnością, pozostała na zwycięskiej ścieżce, zdobywała punkty do krajowego rankingu w pucharowych rozgrywkach.

Nie będzie o to łatwo, jeśli nie ulegnie poprawie gra defensywna Kolejorza. Można mieć do niej ostatnio dużo zastrzeżeń. – Także piłkarze są przeświadczeni, że tracimy zbyt dużo bramek. Dobrze, że chociaż sporo ich też strzelamy. Lepiej wykorzystujemy stałe fragmenty, ale gorzej nam idzie przy bronieniu w takich sytuacjach – powiedział trener Lecha podczas przedmeczowej konferencji prasowej na Islandii. Zapowiada, że zespół już w najbliższej przyszłości wprowadzi znaczące korekty, które powinny poprawić tę sytuację.

Czy na boisko wysłani zostaną ci sami piłkarze, co w ostatnich meczach? Trener zapowiada zmiany w składzie, ale nie będą one miały na celu oszczędzanie najważniejszych graczy, bo są dobrze wytrenowani, ale danie szansy pokazania się tym, co grają mniej. – Mam wystarczająco jakościowych piłkarzy, by sobie na to pozwolić – zapewnia Frederiksen. Nie ma on obawy, że piłkarze nie wytrzymają fizycznie grania co trzy dni. Jeśli chodzi o skład, to pewne jest tylko to, że nie zagrają Afonso Sousa i Leo Bengtsson. Portugalczyk leczy jeszcze uraz odniesiony przed tygodniem, a Szwed boryka się z bólem pleców. Nie są to poważne kontuzje, lecz obaj zostali w Poznaniu.

Na koszulkach piłkarzy zmieni się logotyp sponsora. Islandzkie przepisy wykluczają reklamowanie firmy bukmacherskiej, a jest nią Superbet. Zastąpi go bardzo zresztą podobny logotyp firmy Superscore. Jest to globalna aplikacja z wynikami meczów piłkarskich.

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny