Futsaliści Wiary Lecha szturmują ekstraklasę. Pierwszy mecz już w niedzielę

W roli faworyta rozgrywek pierwszoligowych przystępują do walki futsaliści kibicowskiego klubu. Drużyna została radykalnie wzmocniona, także południowoamerykańskimi gwiazdami, już ma skład na poziomie ekstraklasy. Trenerem jest nie byle kto, bo Portugalczyk Orlando Duarte mający za sobą wiele sukcesów, cieszący się opinią dobrego fachowca. Pierwszy mecz, przeciwko KS Gniezno, odbędzie w niedzielę o godzinie 14 w hali Politechniki Poznańskiej przy ul. Piotrowo.

W sali konferencyjnej Enea Stadionu odbyła się przedsezonowa konferencja prasowa futsalowej sekcji Wiary Lecha, klubu mającego szansę odbudować poznański sport ligowy. Nie będzie to łatwe, gdy Poznań jest fenomenem na skalę europejską: w półmilionowym mieście największa hala sportowa mieści „aż” 750 widzów. Właśnie tam, jak wyjawił prezes Wiary Lecha Paweł Piestrzyński, oraz w jeszcze skromniejszym obiekcie na Piotrowie będą się odbywać domowe mecze w najbliższym sezonie. Tak ma być aż do… odbudowania „Areny”, co być może nie rozpocznie się nigdy. Kibice, którzy w związku z rosnąca klasą drużyny mogą być liczni jak nigdy, nie będą mieli innego wyjścia niż zaopatrywanie się w karnety na cały sezon.

Dominik Solecki, do niedawna grający trener drużyny, teraz jej kapitan i asystent trenera Duarte (jednak nie podczas meczów i treningów) podkreślił, że przygotowania do rozgrywek były ciężkie jak nigdy, zawodnicy dzięki temu gotowi są fizycznie do walki do ostatnich minut. Właśnie on zajmował się transferami, wykorzystując znajomość środowiska, kontakty z managerami i dyrektorami sportowymi. Wyselekcjonowanie zawodników mających dołączyć do klubu i ich weryfikacja trwały miesiące i wszystko wskazuje, że zakończyły się sukcesem. Drużyna jest teraz mocna, choć Dominik Solecki zauważył, że główny rywal, Jagiellonia, też nie próżnował pozyskując graczy m.in. z ekstraklasy. Prawdopodobnie wyrównana walka o awans będzie się toczyć do maja.

Trener Orlando Duarte zapewnia, że jego podopieczni będą się na boisku zachowywać proaktywnie, a nie reaktywnie. Wezmą sprawy w swe ręce dominując w każdym meczu. Osoby oglądające przedsezonowe sparingi twierdzą, że zrodziła się nowa jakość. Ta drużyna budziła uznanie już w poprzednim sezonie, błyszczały latynoskie gwiazdy (zwłaszcza Argentyńczyk Uriel Cepeda, który pozostaje w Poznaniu w nowym sezonie), ale teraz jakość gry i jej widowiskowość jest jeszcze lepsza.

– Zamierzamy wygrywać w każdym meczu. Cieszę się widząc w zawodnikach pasję i miłość do klubowych barw – podkreślił Portugalczyk. Dominik Solecki zwraca uwagę, jak ważną dla tego trenera rolę pełni czynnik mentalny. – Na boisku na pewno będzie agresywnie, zastosujemy wysoki pressing, nie będziemy czekać na cios, lecz odbierzemy piłkę i sami go zadamy finalizując nasze akcje – mówi pan kapitan.

Prezes Paweł Piestrzyński zapewnił, że celem klubu jest profesjonalizacja sekcji futsalu. Poprzednio była ona półprofesjonalna, podobnie jak w przypadku innych zespołów z tego szczebla rozgrywek. Współpracując z poznańskim samorządem, przez który jest dotowany, klub zamierza przyciągać zawodników herbem Lecha Poznań, idąc za przykładem innych zespołów z ekstraklasy. Zasługą klubu jest pozyskanie współpracy sponsorów i partnerów, dzięki którym Wiarę Lecha stać na zaangażowanie klasowych graczy i doświadczonego szkoleniowca.

Udostępnij:

Podobne

Lechitki bez szans w meczu z liderem

Piłkarki Lecha Poznań stanęły w sobotnie południe przed bardzo trudnym zadaniem. Do Plewisk przyjechała mocna ekipa Czarnych Sosnowiec, wicemistrz Polski pewnym krokiem zmierzający do mistrzostwa

Odrobiły zaległość. Z sukcesem

W zaległym meczu ekstraligi kobiet piłkarki Kolejorza pokonały w Olsztynie miejscowe Stomilanki 4:0. Bramki zdobyły: Maja Kuleczka 17, Julia Przybył 39, Lena Sworska 78, Amelia

Byle nie zgubili rytmu

Zła wiadomość dla Lecha: znaczna część komentatorów i ekspertów wieszczy jego mistrzostwo. Staje się głównym faworytem, za czym przemawia pozycja lidera na osiem kolejek przed