Nowe nadzieje Dawida Kownackiego
Jeszcze kilka miesięcy temu „Kownaś” nie wiedział, co z sobą zrobić. Zawodził siebie i tych wszystkich, którzy na niego liczyli. Nie zawsze prowadził się dobrze, nie omijały go kontuzje. Brał pod uwagę wypożyczenie do słabszego klubu, bo liczył na odbudowę formy, powrót na ścieżkę rozwoju. Nowy trener Lecha dał mu do zrozumienia, że na niego liczy. Pomógł mu. Dziś oglądamy innego „Kownasia” –grającego nalezie, skutecznego.