Lech Poznań

Poliglota De Marco zagra we Wrocławiu?

Kontuzja Wołodymyra Kostewycza okazała się szansą dla Vernona De Marco. Jest prawdopodobne, że właśnie on zagra w spotkaniu ze Śląskiem – chyba, że trener zdecyduje się na wariant bardziej ofensywny, z Situmem na lewej obronie. De Marco przebywa w Poznaniu od prawie trzech miesięcy, ale bardzo długo leczył poważny uraz mięśniowy. Pierwszy raz od pierwszej minuty pokazał się na boisku w meczu z Koroną. Najbardziej zaimponował szybkim opanowaniem języka polskiego.

Czytaj więcej »

Robak zemści się na Bjelicy? Jeśli Lechici na to pozwolą

Przed sezonem najbliższy rywal Lecha też pozyskał wielu nowych zawodników. O największe wzmocnienie Śląska zadbał trener Kolejorza. Skłócony z nim Marcin Robak znów jest czołowym strzelcem ekstraklasy, teraz jako wrocławianin. Możemy być pewni, że w piątek będzie chciał dokonać zemsty na Bjelicy. – Mam satysfakcję, bo to ja tak dobrze przygotowałem go do sezonu – z uśmiechem mówi Chorwat. Ciekawe, czy po meczu dobry nastrój go nie opuści.

Czytaj więcej »

Lech w nowym sezonie, czyli paradoks za paradoksem

Najlepszy start Lecha w lidze od lat, pozycja lidera, a przy tym krytyka za grę, której nie można oglądać bez wstrętu. Nic dziwnego, że opinie na temat Kolejorza są podzielone. Rację mają ci, co cieszą się z wyników i ci, co krytykują postawę drużyny, jej styl gry, a właściwie brak czegoś takiego. Do tej pory nie mierzyła się z przeciwnikami, z którymi będzie konkurować o mistrzostwo. Na prawdziwy optymizm będzie można sobie pozwolić, gdy pod koniec października nadal będzie liderem.

Czytaj więcej »

Kibice zdezorientowani. Odzyskają zegar?

Ludzie oglądający ostatni mecz Lecha z wysokości trybun narzekali na dyskomfort: brak zegara odmierzającego czas. Telebimy podawały wyraźne, doskonale widoczne informacje o bukmacherskich notowaniach. Kto natomiast chciał dostrzec cyferki znajdujące się w lewym górnym rogu, a nie miał akurat przy sobie solidnej lunety, był bezradny. W pierwszej połowie można było się posłużyć własnym zegarkiem, bo sędzia punktualnie dmuchnął w gwizdek. W drugiej nie było o tym mowy.

Czytaj więcej »

Mamy lidera, ale dumni z niego nie jesteśmy

Lepiej być zdrowym i bogatym niż chorym i biednym. Lepiej zagrać porywający mecz i odnieść zwycięstwo niż pokazać grę beznadziejną i sromotnie przegrać. To oczywiste, ale nie zawsze jedno z drugim się łączy. Od piątkowego wieczoru trwają dyskusje, co dla Lecha ważniejsze: zwycięstwo po grze, której nie można oglądać bez rumieńca wstydu za piłkarzy biegających w niebieskich koszulkach, czy piękna gra, po której można być dumnym, ale i zmartwionym, bo punktów nie przyniosła.

Czytaj więcej »

Niezasłużone zwycięstwo słabiutkiego Lecha

Nie miał prawa zwyciężyć demonstrując przez cały mecz poziom katastrofalny. Nie przeprowadził ani jednej sensownej akcji. Po strzeleniu przypadkowego gola w pierwszej połowie, w drugiej zainteresowany był dowiezieniem wyniku do końca. Nie potrafił stworzyć zagrożenia. Dał się zepchnąć do obrony, momentami rozpaczliwej, podczas której popełniał juniorskie błędy i nikt właściwie nie wie, jakim cudem nie stracił bramki.

Czytaj więcej »

Kapitan małomówny

Pod nieobecność Macieja Gajosa drużynę w meczu przeciwko Koronie Kielce poprowadzi Abdul Aziz Tetteh. Obaj nie cieszą się opinią gadatliwych, a piłkarz z Ghany uchodzi nawet za milczka. W tej sytuacji fakt, że nie zna języka polskiego nie ma większego znaczenia. Sam zresztą twierdzi, że wszyscy w szatni Lecha potrafią rozmawiać po angielsku, nie ma więc w drużynie problemów z komunikacją.

Czytaj więcej »

Bałkański desant. Mistrzem Polski będzie Chorwat?

Legia Warszawa poszła za przykładem Lecha Poznań i w trakcie sezonu zaangażowała chorwackiego trenera, Romeo Jozaka. Nie tylko trenera, cały sztab szkoleniowy to jego rodacy. Gdyby założyć, że walka o tytuł rozegra się między tymi klubami, mistrzem Polski zostanie Chorwat, o ile oczywiście obaj dotrwają na swych stanowiskach do maja.

Czytaj więcej »
rzut_okiem02.jpg
Komentarze

Rzut okiem na… fotel lidera

Fotel lidera? Brzmi bardzo ładnie. Pachnie sportowym sukcesem, wysokim poziomem własnych umiejętności, zapowiedzią przyszłego triumfu. Lech siedzi w fotelu lidera Ekstraklasy. Czy to powód do radości i dumy dla jego kibiców, piłkarzy, władz klubu? Na pozór tak, ale tylko na pozór.

Czytaj więcej »