Lech Poznań

Czy w piątek wróci prawdziwy Lech?

Przed piątkowym meczem wiemy tylko jedno: nie zabraknie walki, i to twardej. Nie wiemy tylko, kto będzie walczył: tylko Korona, czy Lech także. Drużyna z Kielc słynie w tym sezonie z otwartej i ambitnej gry, choć na wyjazdach nie przynosi jej to, póki co, rezultatów. Miejmy nadzieję, że Lech podniesie rękawicę, nie będzie liczyć tylko na swoje umiejętności. Wydaje się, że bardziej ostrożnie niż w Szczecinie zagrać nie można, ale…

Czytaj więcej »

Kolano Kostewycza, czyli ból głowy trenera Lecha

To fatalna wiadomość dla wszystkich zainteresowanych dobrą grą Lecha. Wołodymyr Kostewycz, piłkarz niezastąpiony, najczęściej pojawiający się w drużynie, nie będzie mógł grać przez dwa miesiące. Jeśli leczenie jego kontuzji przejdzie pomyślnie, na boisko będzie mógł wrócić dopiero na ostatnie mecze w tym roku. Trzeba szukać alternatywy dla ofensywnie, nowocześnie grającego ukraińskiego defensora.

Czytaj więcej »

Lech w Szczecinie, czyli potęga strachu

Trener Lecha opowiadał, że jego drużyny zawsze grają ofensywnie, do przodu. Podobno bywał oklaskiwany nawet po porażkach, właśnie za widowiskową, odważną grę. Zapewniał, że to leży w jego naturze, więc tak będzie zawsze, także w Lechu. Po meczu w Szczecinie i niejednym wcześniejszym wiemy, że były to czcze przechwałki. Albo nastawił swych piłkarzy ultra defensywnie, albo zagrali tak wbrew ustaleniom z trenerem. Jedno i drugie chwały Bjelicy nie przynosi.

Czytaj więcej »

Lech zamurował bramkę. O zwycięstwo nie walczył

Bolesna porażka w Szczecinie w Pucharze Polski miała wpływ na grę Lecha w meczu ligowym. Nastawił się na to, by nie stracić bramki, a więc nie przegrać. Cel osiągnął, ale takiej gry powinien się wstydzić. Nawet nie udawał, że próbuje zdobyć gola. Tak nie grają drużyny walczące o tytuł. Polska liga jest dramatycznie słaba, skoro kandydat na mistrza jedzie do jednej ze słabszych drużyn, by zamurować bramkę i wywieźć „bezcenny” punkt.

Czytaj więcej »

Bez walki na całego Lech ze Szczecina wróci z niczym

Historia lubi się powtarzać? Nie w tym przypadku. Pogoń będzie chciała zagrać przeciwko Lechowi tak, jak miesiąc temu, ale napotka na opór. Nie wiemy, czy Putnocky’emu, który stanie w bramce zdarzą się błędy, ale wątpliwe, by rozdawał takie prezenty, jak Burić. Nie wiemy, jaką taktykę wymyśli Nenad Bjelica i czy piłkarze ją zrealizują, ale z pewnością nie poddadzą się przed meczem, nie zrezygnują z walki, nie zgodzą się, by rozpędzony przeciwnik znów ich ośmieszył.

Czytaj więcej »

Nowa gwiazda Kolejorza

Skrzydłowych w Lechu nie brakuje, jest z kogo wybierać. Nawet niedyspozycja Makuszewskiego nie stresuje trenera Nenada Bjelicy, ma kim go zastąpić. Dotyczy to zresztą wszystkich pozycji oprócz jednej. Na lewym skrzydle zagwarantowane miejsce w składzie ma Mario Situm. Chorwat, z którym trener nie pierwszy raz współpracuje, błyskawicznie wkomponował się w zespół i mocno pracuje na status gwiazdy Kolejorza.

Czytaj więcej »

Lech w Szczecinie – wypoczęty ale poważnie osłabiony

W pierwszej rundzie Pucharu Polski Lech poniósł jedną z najbardziej przykrych porażek w ostatnich latach. Sromotnie przegrał z Pogonią Szczecin, z którą po miesiącu znów się spotyka. Chce zagrać inaczej i odnieść zwycięstwo. Nie będzie to jednak łatwe. Zabraknie piłkarzy drugiej linii – Majewskiego, Gajosa, a być może także Makuszewskiego i Jevticia.

Czytaj więcej »

Pierwszy i drugi wybór. Na kogo postawi trener?

W bramce w Szczecinie zagra Putnocky, w środku pola zobaczymy duet Trałka-Tetteh, a w ataku Gytkjaera – te decyzje trenera Nenada Bjelicy wydają się oczywiste. Obsada pozostałych pozycji jest niewiadomą. Trener ma rozmaite możliwości, choć wydaje się, że postawi na zawodników sprawdzonych w poprzednich spotkaniach. Wykorzysta fakt, że żaden z nich nie jest zmęczony. Wiele zależy od samopoczucia graczy rehabilitujących się po urazach.

Czytaj więcej »

Pora wrócić do wygrywania w Szczecinie

Po przerwie na zgrupowania reprezentacji Lechowi nigdy łatwo nie odzyskiwało się rytmu meczowego. Najczęściej pierwsze spotkania przegrywał, a działo się to także wtedy, gdy Maciej Skorża prowadził go do mistrzostwa. Tak się składa, że pierwsze spotkanie po przerwie rozegra akurat przeciwko zespołowi prowadzonemu przez tego trenera. W przeciwieństwie do Lecha Pogoń mogła przez dwa tygodnie trenować niemal w komplecie, ma też komfort psychiczny po ostatnim pojedynku tych drużyn.

Czytaj więcej »