Kamil Drygas wrócił do Bydgoszczy
Dużo w Lechu po powrocie z wypożyczenia nie pograł. Cały poprzedni sezon spędził w pierwszoligowym Zawiszy, gdzie strzelił osiem goli i miał duży udział w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. Trenerowi Mariuszowi Rumakowi zależało na odzyskaniu zawodnika, który miał w Lechu znakomity debiut podczas wyjazdowego meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów ze Spartą Praga, zapowiadał się na klasowego defensywnego pomocnika, ale potem spisywał się średnio, długo leczył złamaną nogę, szansą dla niego na regularną grę było wypożyczenie. Lechowi pomocników teraz nie brakuje. Zaznaczył, że Kamil musi sam tego chcieć. Jak widać – chciał.