Kamil Drygas wrócił do Bydgoszczy

Dużo w Lechu po powrocie z wypożyczenia nie pograł. Cały poprzedni sezon spędził w pierwszoligowym Zawiszy, gdzie strzelił osiem goli i miał duży udział w wywalczeniu awansu do ekstraklasy. Trenerowi Mariuszowi Rumakowi zależało na odzyskaniu zawodnika, który miał w Lechu znakomity debiut podczas wyjazdowego meczu eliminacyjnego Ligi Mistrzów ze Spartą Praga, zapowiadał się na klasowego defensywnego pomocnika, ale potem spisywał się średnio, długo leczył złamaną nogę, szansą dla niego na regularną grę było wypożyczenie. Lechowi pomocników teraz nie brakuje. Zaznaczył, że Kamil musi sam tego chcieć. Jak widać – chciał.

Właścicielowi Zawiszy bardzo zależało na powrocie piłkarza do Bydgoszczy. Porozumiał się z władzami Lecha w sprawie kwoty transferowej. Z pewnością Drygasowi łatwiej tam będzie wywalczyć grę w podstawowym składzie. Nie od pierwszego meczu jednak, bo najbliższe spotkanie Zawisza rozegra przy ulicy Bułgarskiej, a kluby zawarły dżentelmeńską umowę, że Kamil nie pojawi się w barwach nowego klubu.

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny

Taktyczna innowacja się broni. Póki co

Nie udało się przywieźć zwycięstwa z Białegostoku, choć niewiele do niego brakowało – determinacji i trochę szczęścia. Strata punktów nie przełożyła się na sytuację w