Odszedł Jan Rędzioch

Nikt nie wiedział więcej na temat Lecha Poznań, jego najdawniejszej i trochę młodszej przeszłości, a także o bieżących sprawach. Żył tym klubem, można nawet powiedzieć, że dla niego. Napisał wielką liczbę tekstów poświęconych ukochanemu Kolejorzowi, przybliżających jego dzieje. Zmarł w poniedziałek w wieku 59 lat.

Kibicem Kolejorza był od zawsze, od kiedy pamiętał. Nie ograniczał się do oglądania meczów. Interesował się wszystkim, co z Lechem związane. Gromadził dokumenty, zdjęcia, publikacje. Dysponował ogromnym archiwum. Jego wiedza służyła wielu, właściwie wszystkim poznańskim dziennikarzom, bo kiedy trzeba było znaleźć dokładną odpowiedź na jakiekolwiek pytanie, podać datę wydarzenia, kiedy trzeba było rozstrzygać wątpliwości, prędzej lub później padało zdanie: „zadzwońmy do Janka”.

Swoją wiedzą chętnie się dzielił. Trudno zliczyć dłuższe lub krótsze publikacje jego autorstwa, które ukazały się na łamach gazet, czasopism nie tylko sportowych. Recenzował książki, weryfikował zawarte w nich informacje. Osobiście znał wielu trenerów i piłkarzy – tych, którym kibicował na stadionie i tych, którzy zakończyli boiskową przygodę zanim Janek zaczął chodzić na mecze. Przeprowadzał z nimi wywiady, przybliżał ich sylwetki. Pozostawał z nimi w kontakcie, z wieloma się zaprzyjaźnił.

Opisywał nie tylko mecze, bo interesowało go coś więcej niż sama sportowa rywalizacja. Kreślił tło, nawiązywał do historii, szczególnie historii Poznania, bo kochał to miasto, nie miało ono dla niego tajemnic. Sprawy Lechowe, sportowe potrafił odnajdywać w wydarzeniach wydawałoby się nie mających ze sportem nic wspólnego, takich Poznański Czerwiec 1956.

Był świadkiem wielu historycznych wydarzeń. Ostatnim, w którym uczestniczył, był zwycięski finał Pucharu Polski w 2009 roku. Był na Stadionie Śląskim, cieszył się ze zdobycia trofeum razem z piłkarzami i kibicami. Krótko potem zaczęły się problemy zdrowotne, co poznańskie środowisko przyjęło ze smutkiem, bo Janka powszechnie szanowano – ze względu na ogromną wiedzę i na to, że był dobrym człowiekiem. Środowisko związane z Lechem Poznań poniosło wielką stratę.

Uroczystości pogrzebowe odbędą się w piątek 28 lutego na cmentarzu przy ul. Nowina. O godzine 10 odprawiona zostanie msza święta. Pogrzeb ś.p. Jana Rędziocha odbędzie się o godzinie 10.45.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym