Trener Żuraw nie ma czym zaskoczyć Stokowca

Nie jest trudno przewidzieć skład Lecha na mecz z Lechią. Kadra jest w tym sezonie wyjątkowo skromna. Roi się w niej od graczy młodych lub młodziutkich, zainteresowanych przede wszystkim zaliczaniem minut w ekstraklasie. Tylko nieliczni z tego grona mogą w istotny sposób pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw.

Pewne miejsce w defensywie mają bramkarz van der Hart, a także Kostewycz, Rogne i Satka. Wiele wskazuje, że zagra już Butko, chyba że nie jest jeszcze w pełni zdrowy i znów trzeba będzie sięgnąć po 17-letniego skrzydłowego Kamińskiego. Z pewnością zagrają Muhar, Tiba, Ramirez, Jóźwiak, Puchacz i Gytkjaer. Jednym słowem – bez zaskoczeń dla trenera Lechii. W roli zmienników mogą się pokazać Marchwiński, Kamiński, Szymczak.

Tydzień przed wznowieniem rozgrywek drugoligowych rezerwy Lecha wysoko pokonały Lechię Zielona Góra. Wynik 10:1 robi wrażenie nawet w sparingu przeciwko zespołowi z niższej klasy. Ważne było coś jeszcze. Na boisku pokazali się całkiem już drowi Tomasz Cywka i Michał Skóraś. Za chwilę będą do dyspozycji Dariusz Żurawia i liczebność kadry pierwszego zespołu stanie się trochę mniejszym wyrzutem sumienia władz klubu. Żaden z nich nie wskoczy od razu do składu. Na ich pozycjach trener ma graczy sprawdzonych i póki co lepszych. Brakuje mu natomiast drugiego napastnika.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Spóźniona decyzja prezesa Bońka

Nie mam za złe Bońkowi, że akurat teraz odwołał selekcjonera Jerzego Brzęczka. Lepiej późno niż wcale. Mam mu natomiast za złe, że go zatrudnił. Boniek

Dynamo Moskwa pokonane!

Sprowadzenie przez Lecha napastnika staje się coraz mniej prawdopodobne. W wygranym 2:0 sparingu z Dynami Moskwa, renomowanym rywalem z ekstraklasy rosyjskiej, oba gole zdobył 18-letni

Crnomarković w Zagłębiu Lubin

Przyszedł do Lecha z podrzędnego serbskiego klubu jako obrońca z potencjałem, nastawiony na sukces, na wypłynięcie na szerokie piłkarskie wody. Oczekiwań nie spełnił. Wyróżniał się