Lech dziękuje swym fanom ze stolicy

Niemałą satysfakcję sprawiły kibicom Lecha plakaty, jakie z inicjatywy klubu zawisły w centrum stolicy. „Dziękujemy kibicom z Warszawy za doping” – czytamy na nich. Większość mediów potraktowała to jako swoisty rewanż mistrza Polski za ubiegły rok. „Możesz być nawet z Poznania, jeśli jesteś kibicem Legii” – informował na bilbordach, zawieszonych zresztą w kilku miastach, stołeczny klub. Lech zapewnia, że jego akcja to nie rewanż i nie uszczypliwość.

Klub informuje, że plakaty z podziękowaniem za doping zawisły w miastach wielkopolskich i w Warszawie, czyli tam, gdzie Lech ma najwięcej fanów. Według geostatystyk fanpage’u Lecha Poznań na portalu Facebook, Warszawa jest drugim po Poznaniu miastem pod względem liczby sympatyków Kolejorza (ponad 11 tysięcy z wszystkich osób, które podały swoje miejsce zamieszkania; dla porównania: Poznań ok. 86 tys., Gniezno 6,3 tys., Konin 4,8 tys., Wrocław 4,1 tys., Londyn 2,6 tys.). Podobne wnioski płyną z liczby wejść na stronę, dzięki której kupuje się bilety na mecze Lecha.

Zdjęcie Jarosław Sobierajewicz

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił