Jaki nastrój panuje w waszej drużynie przed meczem z Lechem?
– Pełnej mobilizacji. Punkty są nam bardzo potrzebne, mieliśmy złą serię w lidze. W obu drużynach panuje nerwowa atmosfera, bo Lech po świetnym meczu przeciwko Legii nie popisał się w Stargardzie. Każdy będzie chciał wygrać, odbudować się. Zdajemy sobie sprawę, jak klasowa drużyna do nas przyjeżdża, ale nie mamy niczego do stracenia.
Macie nowego trenera. Zetknąłeś się z nim w przykrych okolicznościach, gdy prowadził Żalgiris Wilno w nieszczęsnych dla Lecha meczach pucharowych.
– Trener Marek Zub przyszedł do nas tydzień temu. Kiedy się z nim spotkałem, oczywiście porozmawialiśmy o starych czasach, o meczach w Lidze Europy. Wcześniej z tym trenerem nie pracowałem, nie znam jego warsztatu. Miejmy nadzieję, że pod jego kierownictwem Bełchatów znów będzie punktować.
Oby dopiero za tydzień, a nie już w najbliższym meczu przeciwko Lechowi…
– Podchodzimy do Lecha z dużym szacunkiem, ale nie mamy zamiaru odpuszczać. To będzie zacięty i ciekawy mecz. Szkoda, że po jego zakończeniu będzie się cieszyć tylko jedna drużyna. Korzystając z okazji – składam najserdeczniejsze życzenia wielkanocne wszystkim kibicom bliskiego mi Kolejorza.
Rozmawiał Józef Djaczenko




