Wreszcie wyjazdowe zwycięstwo Lecha!

Ciągle w grze Kolejorza występującego na obcym boisku widać niepewność, powtarzają się odwieczne błędy w defensywie, kłopoty z wykorzystywaniem stałych fragmentów gry. Tym razem oprócz tego była i ambicja, pojawił się wreszcie pomysł na grę. Dzięki temu Lech pokonał w Bełchatowie GKS 2:1 zapewniając sobie chwilowe liderowanie w tabeli, a kibicom miłe święta. Klasą dla siebie byli Łukasz Trałka i Zaur Sadajew.

Pościg rezerw Lecha nabiera rozpędu

Na trzecim miejscu w tabeli, ze stratą czterech punktów do Sokoła Kleczew, znalazł się zespół Lecha II po pokonaniu w Wągrowcu Nielby 2:1. Wydawało się, że niełatwym zadaniem będzie odrobienie dużej straty punktowej po pierwszej części rozgrywek, przecież młodzi piłkarze Kolejorza początkowo przegrywali mecz za meczem. Teraz awans do II ligi, czyli na trzeci poziom krajowych rozgrywek, jest całkiem realny.

Bartek Ślusarski: Kontuzja już za mną, chciałbym zagrać przeciwko Lechowi

Od dawna nie oglądaliśmy cię na ligowych boiskach. Jak się czujesz?

– Już jest wszystko w porządku. Przez półtora miesiąca nie mogłem grać, bo naciągnąłem więzadło w kolanie. Było nawet zagrożenie czegoś poważniejszego, w końcu mam już swoje lata, na szczęście zakończyło się na kilku tygodniach przerwy w grze i treningach.

W meczu przeciwko Lechowi będziesz mógł już zagrać?

– Zdrowie mi na to pozwala. W piątek wieczorem odbyliśmy długi trening, uczestniczyłem w nim. Nie wiem, czy trener mnie wystawi, ale jestem gotów podjąć wyzwanie – tym bardziej, że mecze przeciwko Kolejorzowi mają dla mnie szczególne znaczenie.