Jest to typowy uraz piłkarski. Właśnie wyleczył go Dima Injac, inny Serb grający w Lechu, choć kontuzji doznał w okresie gry dla Polonii Warszawa. Co charakterystyczne, więzadła często ulegają uszkodzeniu nie w trakcie meczu, ale podczas treningu, gdy wykonujący nagły zwrot zawodnik źle postawi nogę i skręci kolano. Taka przykrość spotkała kilka lat temu m.in. Grzegorza Wojtkowiaka, wówczas obrońcę Lecha i reprezentanta Polski, obecnie piłkarza TSV Monachium.
Zerwanego więzadła nie można naprawić, więc operacyjne leczenie polega na jego rekonstrukcji, z wykorzystaniem tkanek własnych pacjenta. Najczęściej stosuje się do tego ścięgno mięśnia półścięgnistego. Zabieg wykonuje się metodą artroskopową. Potem noga zostaje unieruchomiona na kilka tygodni, zwykle po trzech miesiącach można sobie pozwolić na trucht. Obciążenie nogi stopniowo się zwiększa. Rzadko się zdarza, by pełna sprawność kolana wróciła wcześniej niż po pół roku, przerwa piłkarza w grze najczęściej wynosi ok. 8 miesięcy. Vojo jest jednak człowiekiem wytrzymałym i ambitnym, prawdziwym wojownikiem. Możemy być pewni, że zaciśnie zęby i zrobi wszystko, by jego przerwa w grze w piłkę potrwała jak najkrócej.




