Polskim hokeistom zabrakło 9 minut

W 14. Mistrzostwach Europy mężczyzn w belgijskim Boom Polakom zabrakło 9 minut do pozostania w elicie. Irlandczycy w 61 min doprowadzili do remisu z Czechami. Zdobyli punkt i to ich uratowało. Zakończyli ME na szóstym miejscu. Biało-czerwoni i Czesi  wracają do II dywizji.

Po raz pierwszy w finale ME zagrali Belgowie. Ulegli w decydującym meczu obrońcom tytułu i aktualnym mistrzom olimpijskim Niemcom 1:3 (0:0). Wietrzono sensację. Wcześniej  w grupie kwalifikacyjnej Belgia, która poczyniła olbrzymie postępy, wygrała z Niemcami 2:1.

Brąz dla wicemistrzów Europy sprzed dwóch lat oraz wicemistrzów olimpijskich Holendrów. Pokonali Anglików po twardej walce 3:2 (1:2). Polacy w ostatnim spotkanie w grupie C czyli drużyn rywalizujących o miejsca 5-8, ulegli najsilniejszym w tym gronie Hiszpanom 1:4 (0:2). Porażka zbyt wysoka. I trochę niesprawiedliwa. W I połowie Polacy dopiero w końcówce stracili dwie bramki. Drugą „do szatni”. A krótko po rozpoczęciu drugiej odsłony doświadczony Eduard Tubau wykorzystał wątpliwy rzut karny.  Przegrywając 0:3 nasz zespół w meczu z tak silnym przeciwnikiem miał już nikłe szanse na remis. A to – jak się później okazało po świetnym spotkaniu Czechów z Irlandczykami – dałoby nam utrzymanie w elicie. Szybko gola z krótkiego rogu na 1:3 zdobył Paweł Bratkowski. Potem zabrakło dwukrotnie właściwych decyzji sędziego, który powinien podyktować krótkie rogi dla biało-czerwonych. I choć ci atakowali wszystkimi siłami nie zdobyli kontaktowej bramki. Przeciwnie, po jednej z kontr, stracili czwartą.

Polska – Hiszpania 1:4 (0:2) P. Bratkowski (40, krótki róg) – Tubau 2 (35, 37-karny), Quemada (25, kr), Delas (61).

Skład Polaków: Matuszak – T. Górny, P. Bratkowski, Nowakowski, T.

Wachowiak – Żywiczka, D. Rachwalski, Mateusz Poltaszewski, T.

Marcinkowski – Majchrzak, K. Makowski. Zmiennicy w polu: P. Kozłowski,

Raciniewski, Chwalisz, Krokosz, P. Mazany, Rutkowski.

 

Drugi wynik grupy C (drużyn, które walczyły o miejsca 5-6) Irlandia – Czechy 3:3 (1:2)

Klasyfikacja końcowa 14. ME mężczyzn: 1.Niemcy, 2. Belgia, 3. Holandia, 4. Anglia, 5. Hiszpania, 6. Irlandia, 7. POLSKA, 8. Czechy.

„ Staraliśmy się – powiedział po meczu z Hiszpanami trener polskiej reprezentacji Karol Śnieżek – uzyskać jak najlepszy wynik. Zbyt beztrosko straciliśmy bramki. Szkoda, bo nawet przegrywając z Hiszpanami mogliśmy się utrzymać w elicie. Irlandczycy w spotkaniu z Czechami gola, który dał im remis bezcenny punkt, zdobyli dziewięć minut przed końcem meczu. A przegrywali 0:2 i 1:3. Jesteśmy mocno przygnębieni. Tak niewiele brakowało. Od szóstego, a nawet piątego miejsca w Europie, niewiele nas dzieli. Czasem decydują detale. Z pewnością większe szanse mielibyśmy, gdyby w pełnej dyspozycji znajdował się nasz lider Dariusz Rachwalski. Niestety tuż przed mistrzostwami skręcił staw skokowy. Teraz pozostaje nam walka o start w igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro. Mam nadzieję, że mistrzostwa Europy były dobrą lekcją. Zwłaszcza dla wielu młodych zawodników, którzy debiutowali na tak ważnej imprezie.”

A. Kuczyski

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym