Wyrównany mecz koszykarek Enea AZS. Niestety przegrany

Poznanianki nie były faworytkami, ale nie zawiodły, zagrały z wielką ambicją i niewiele zabrakło, by sprawiły dużą niespodziankę. W zaległym spotkaniu ekstraklasy Energa Toruń wygrała, ale wynik nie był przesądzony do ostatnich sekund. Przeciwniczki, mające w składzie kilka Amerykanek, Litwinkę, Australijkę to zespół wyżej notowany. Seria zwycięstw akademiczek w ten sposób skończyła się.


[widgetkit id=415]

Poznaniankom najtrudniej było powstrzymać świetnie rzucającą, pochodzącą z Australii niewysoką rozgrywającą Lauren Mansfield. Zdobyła ona w tym meczu aż 26 punktów. Wiele problemów sprawiała prawie dwumetrowa Kelly Cain. Trudno było też powstrzymać dobrze w Poznaniu pamiętaną Agnieszkę Skobel, ruchliwą, przechwytującą piłki i celnie rzucającą za 3 punkty.

Enea AZS bardzo dobrze weszła w mecz, a koszykarki z Torunia sprawiały wrażenie, że nie dojechały jeszcze do Poznania. Potem się jednak ogarnęły, wykorzystały doświadczenie Amerykanek, a zwłaszcza 27-letniej Australijki Mansfield. Pierwszą kwartę poznanianki przegrały 17:21, w drugiej uległy 16:21 i wydawało się, że ich szanse na nawiązanie wyrównanej rywalizacji ulatują.

Jednak trzecia kwarta była wyrównana, a na początku czwartej akademiczki szybko zdobyły 7 punktów niwelując stratę do zaledwie jednego. Więcej zdziałać nie mogły, bo w decydujących momentach zawodziła je celność rzutów, tymczasem torunianki pewnie trafiały za 3 punkty.

Emocji nie brakowało, bo poznanianki ambitnie walczyły do samego końca i zbliżyły się do przeciwniczek na dwa punkty. Do ataku prowadziła je Jazmin Davies, najlepsza i najskuteczniejsza w drużynie. Faworyzowana drużyna z Torunia ostatecznie wygrała wykorzystując większe doświadczenie i klasę swych najlepszych zawodniczek. W ostatniej sekundzie wynik ustaliła wykorzystując rzuty wolne Mansfield.

Enea AZS Poznań – Energa Toruń 71:76 (17:20, 16:21, 17:17, 21:18).

Enea AZS: Jazmine Davis 25, Janae Smith 13, Kinga Woźniak 12, Kateryna Rymarenko 11, Daria Marciniak 8, Julia Niemojewska 2, Katarzyna Bednarczyk 0, Aleksandra Parzeńska 0.

Energa Toruń: Lauren Mansfield 26, Agnieszka Skobel 16, Katarzyna Maliszewska 7, Miriam Uro-Nilie 7, Kelley Cain 6 (12 zb), Alexis Hornbuckle 6, Emilia Tłumak 4, Monika Grigalauskyte 4, Anna Bekasiewicz 0.

Udostępnij:

Podobne

Mistrz zagra z wicemistrzem. Prawo serii?

Gdyby Lechowi udało się pokonać w Zabrzu Górnika, zanotowałby sześć kolejnych ligowych zwycięstw. Biorąc pod uwagę specyfikę ekstraklasy, gdzie każdy może wygrać z każdym, wyrównany

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na