W ostatni dzień Akademickich Mistrzostw Europy w Wioślarstwie nad Maltą działo się dużo. Wyścigi były zacięte, przeplatały się z dekoracją zwycięzców. Zaczęło się od finału pań w jedynkach wagi lekkiej. Wygrała Stefanie Borzacchini z Uniwersytetu Wiedeńskiego przed Heleną Pavkovic z Uniwersytetu w Zagrzebiu i Elisabeth Ursprung ze Stuttgartu. I to właśnie one jako pierwsze otrzymały medale.

Polacy nie zawiedli i też zdobywali medale. Zaczął Adam Wincenciak z Dawidem Grabowskim z Uniwersytetu Przyrodniczego Poznań. Srebro zdobyli ich klubowi koledzy Adam Marzec i Wiktor Chabel. A więc – medalowy dublet dla Poznania! Nie zawiodła brązowa medalistka olimpijska Magdalena Fularczyk-Kozłowska, która w parze z Weroniką Deresz pewnie wygrała w dwójce podwójnej. Jako drugie finiszowały bydgoszczanki Monika Ciaciuch i Joanna Dittmann.

Niesamowite emocje przyniósł wyścig męskich czwórkich bez sternika. Wygrali Austriacy z Wiednia przed Uniwersytetem z Newcastle i Politechniką z Drezna. Walka trwała do końca. Chwile szczęścia miała kończąca akademicką karierę Magdalena Kemnitz, która razem z koleżankami z UAM Poznań zdobyła brązowy medal w wyścigu czwórek bez sternika wagi lekkiej. Zwyciężyły zawodniczki Uniwersytetu z Exeter przed akademiczkami z Wiednia.

Złoto  w czwórkach bez sternika zdobyli reprezentanci WSG Bydgoszcz przed Bremeńczykami i reprezentantami Poznania z Uniwersytetu Przyrodniczego. Tu także walka toczyła się do końca, decydowały centymetry. Szczególne emocje zawsze wyzwala rywalizacja ósemek pań. Jedyne, które zachowały żelazną koncentrację były Brytyjki z Uniwersytetu w Newcastle. Od  startu zgodnym ruchem wioseł płynęły po złoto. Ich zwycięstwo nie było zagrożone. Było to imponujące zwycięstwo godne królewskiej konkurencji.

Jerzy Kowalski z WSG Bydgoszcz wygrał rywalizację w jedynkach wagi lekkiej. Na finiszu pokonał Paula Siebera (Uniwersytet w Wiedniu). Brąz zdobył Johannes Ursprung (Uniwersytet we Frankfurcie). W jedynkach kobiet zwyciężyła Alexandra Smirnova (Kuba University, Rosja).

W kategorii jedynek mężczyzn z dużą przewagą wygrał Adam Wicenciak (Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu) przed Maxem Rőgerem (Uniwersytet w Magdeburgu, Niemcy) oraz Lewisem Mccue (Robert Gordon University, Wielka Brytania). Wyścig dwójek bez sterniczki wygrały Niemki z Uniwersytetu w Bremie, przed Rosjankami z Kuban State University oraz Edinburgh (Wielka Brytania).W czwórce podwójnej wagi lekkiej mężczyzn zwyciężyli reprezentanci Uniwersytetu w Hamburgu, przed zawodnikami z Nottingham oraz Zurychu.

Z dużą przewagą na mecie zameldowała się załoga czwórki bez sternika kobiet z Durham University (Wielka Brytania), przed reprezentantkami Uniwersytetu w Zurychu oraz w Mainz. Kolejne złoto zdobyła WSG w Bydgoszczy zwyciężając w czwórce podwójnej kobiet. W składzie zwyciężczyń płynęła Magdalena Fularczyk-Kozłowska. Srebro przypadło Imperial College (Wielka Brytania), a brąz Uniwersytetowi w Hamburgu (Niemcy).

Finały zakończyła niezwykle prestiżowa konkurencja ósemek mężczyzn. Niezagrożeni byli zawodnicy Uniwersytetu w Zagrzebiu. Srebrne krążki trafiły do reprezentantów WSG w Bydgoszczy, a brązoweprzypadły Francuzom (Universite de Lorraine).

Najlepszą uczelnią okazała się bydgoska Wyższa Szkoła Gospodarki. Wyprzedziła Uniwersytet w Wiedniu i kolejną uczelnię z Bydgoszczy – Uniwersytet Kazimierza Wielkiego. W klasyfikacji krajów wygrały Niemcy przed Polską i Wielką Brytanią.

Uroczystość zamknięcia imprezy była okazją do pożegnania sportowców kończących akademicką część życia – Magdaleny Kemnitz i Alexandra Kratzera. 

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość