Wiara Lecha wygrywa przy sztucznym świetle

Trzeci mecz w A-klasie, trzecie zwycięstwo Wiary Lecha. Kibolom Lecha po raz pierwszy udało się zdobyć komplet punktów podczas meczu rozegranego przy sztucznym świetle. Dotychczas rozegrane dwa spotkania zakończyły się porażkami. W sobotę udało się przełamać tę serię, choć o zwycięstwo nie było łatwo.

Maratończyk Brzeźno, czyli rywal Wiary, to jeden z kandydatów do walki o awans. Oba zespoły do meczu przystąpiły zmotywowane i nie pozwalały na wiele rywalom. W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze, którzy kilka razy strzałami z dystansu starali się zaskoczyć bramkarza Maratończyka. Te jednak nie sprawiały większych kłopotów golkiperowi gości.

W drugiej połowie gra Wiary Lecha wyglądała lepiej. Zespół zaczął stwarzać sytuacje bramkowe, lecz brakowało szczęścia pod bramką rywali. Świetną okazję miał Szerszeń, który minął bramkarza, ale jego strzał z ostrego kąta nie znalazł drogi do siatki. Kilka minut później szczęścia próbowali jeszcze Surowiec i Szenfeld, ale ich strzały były zbyt słabe, aby zadecydować o zwycięstwie Kiboli.

Walkę o trzy punkty udało się jednak szczęśliwie zakończyć, gdy w doliczonym czasie gry faulowany w polu karnym był Wyka i sędzia wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Smura, który uderzył pewnie w okienko bramki gości. Kilkanaście sekund później sędzia zakończył mecz i to Lechici mogli dopisać sobie kolejne trzy punkty.

K.K.S. WIARA LECHA – MARATOŃCZYK BRZEŹNO 1:0
BRAMKA: `90+4 Smura (k)
DWL: Sałata – Krystkowiak, S. Makowski, Janakowski – Smura, Łaszyński, Siejek (57. Wyka) – Szulerowicz, Szerszeń, Szenfeld – Tabiszewski (68. Surowiec)

Mateusz Szymandera

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość