Maratończyk Brzeźno, czyli rywal Wiary, to jeden z kandydatów do walki o awans. Oba zespoły do meczu przystąpiły zmotywowane i nie pozwalały na wiele rywalom. W pierwszej połowie więcej z gry mieli gospodarze, którzy kilka razy strzałami z dystansu starali się zaskoczyć bramkarza Maratończyka. Te jednak nie sprawiały większych kłopotów golkiperowi gości.
W drugiej połowie gra Wiary Lecha wyglądała lepiej. Zespół zaczął stwarzać sytuacje bramkowe, lecz brakowało szczęścia pod bramką rywali. Świetną okazję miał Szerszeń, który minął bramkarza, ale jego strzał z ostrego kąta nie znalazł drogi do siatki. Kilka minut później szczęścia próbowali jeszcze Surowiec i Szenfeld, ale ich strzały były zbyt słabe, aby zadecydować o zwycięstwie Kiboli.
Walkę o trzy punkty udało się jednak szczęśliwie zakończyć, gdy w doliczonym czasie gry faulowany w polu karnym był Wyka i sędzia wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Smura, który uderzył pewnie w okienko bramki gości. Kilkanaście sekund później sędzia zakończył mecz i to Lechici mogli dopisać sobie kolejne trzy punkty.
K.K.S. WIARA LECHA – MARATOŃCZYK BRZEŹNO 1:0
BRAMKA: `90+4 Smura (k)
DWL: Sałata – Krystkowiak, S. Makowski, Janakowski – Smura, Łaszyński, Siejek (57. Wyka) – Szulerowicz, Szerszeń, Szenfeld – Tabiszewski (68. Surowiec)
Mateusz Szymandera




