Turniejowa „jedynka”, Carreno Busta triumfatorem Poznań Open 2015

Rozstawiony z numerem 1 Hiszpan Pablo Carreno Busta triumfował w challengerze ATP Tour Poznań Open 2015 z pulą nagród 64 tysiące euro. Pokonał w finale turniejową „czwórkę” Mołdowianina Radu Albota 6:4, 6:4.

Typowany przez ekspartów, z Wojciechem Fibakiem na czele, Hiszpan potwierdził prognozy przegrywając na kortach Parku Tenisowego Olimpia tylko jednego seta w tie-breaku w II rundzie z Francuzem Mathiasem Bourgue. Zdaniem Fibaka wszechstronny Carreno Busta ma potencjał, który pozwoli mu w przyszłości awansować do pierwszej światowej trzydziestki, a nawet dwudziestki. Podobnie jak ubiegłoroczny triumfator Poznań Open Belg David Goffin, dzisiaj piętnasty w rankingu ATP.

Finałowy przeciwnik Hiszpana grał z nim po raz pierwszy. Albot imponował odpornością psychiczną i świetnym przygotowaniem fizycznym. To on rozegrał trzy z siedmiu najdłuższych spotkań w Poznaniu. W ćwierćfinale przez trzy godziny rywalizował z Chorwatem Pedją Krstinem. Do stanu 3:3 w pierwszym secie sensacyjny finalista walczył z Carreno Bustą jak równy z równym. Potem Hiszpan dominował, choć w drugiej partii Albot z 0:3 doprowadził do 2:3. Swoje zrobił piorunujący serwis Carreno Busty. W sumie w turnieju zaserwował prawie 30 asów!

– Grałem najlepiej jak potrafię. Dziękuję za doping widzom i za wzorową organizację turnieju. Mam nadzieję, że niebawem znowu tutaj zagram – mówił po finale Radu Albot.

– Gratuluję Radu. Życzę powodzenia w kolejnych turniejach. Dziękuję za doping. Czułem się bardzo komfortowo przez miniony tydzień. Dziękuję wszystkim.  Zwycięstwo jest dla mnie szczególne, bo przed rokiem w Poznaniu odpadłem w półfinale. Teraz udało mi się wygrać – powiedział Pablo Carreno Busta.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość