Sensacja we Florencji! Lech ograł Fiorentinę

Kibicom Lecha nie było do śmiechu, gdy zobaczyli w jakim składzie ich ulubieńcy wybiegli na najbrzydsze miejsce w znanym z piękna mieście. O sile ofensywy mieli decydować Thomalla i Holman a o defensywie Dudka. Jak się okazało, nie było czego się bać.

Wspaniale spisali się rezerwowi: Kownacki i Gajos. Kapitalnie bronił Burić.
Mecz rozpoczął Lech, ale natychmiast stracił piłkę po niecelnym podaniu Kędziory. Zaczęło się oblężenie bramki Buricia. Potem jednak Lech uporządkował swoją grę, długo przetrzymywał piłkę w środku boiska. Nie było jednak mowy o zagrożeniu bramki gospodarzy, bo brakowało piłkarzy kreatywnych i potrafiących oddać choćby jeden celny strzał.
Fiorentina też nie błyszczała. Mecz więc był nudny z dużą przewagą gospodarzy. Po przerwie początkowo było tak samo, ale wszystko zmieniło się, gdy na boisko wszedł 18 letni Kownacki. Został bohaterem meczu. Wspaniale rozegrał piłkę, podał na skrzydło do Lovrencsicsa i z bliska wepchnął do siatki podaną do środka piłkę. Szkoda, że musiał zejść z boiska z urazem, ale zastąpił go Gajos. Jak się okazało, trener Urban miał wspaniałe wyczucie bo i ten zmiennik zdobył gola. Kibice Fiorentiny nie wierzyli w to, co widzą. Viola zaatakowała z furią, a Lecha kilka razy niesamowicie ratował Burić. Dopiero pół minuty przed końcem regulamonowego czasu gry, Fiorentina zdobyła bramkę. Zaczęły się nerwowe doliczone minuty. Po brutalnym faulu sędzia wyrzucił z boiska Rebicia. Fiorentina miała jeszcze idealną szansę wyrównać, ale jej się to nie udało i sensacja we Florencji stała się faktem.

Skład Lecha: Jasmin Burić – Tomasz Kędziora, Dariusz Dudka, Marcin Kamiński, Tamas Kadar – Łukasz Trałka, Abdul Aziz Tetteh – Dariusz Formella, David Holman, Gergo Lovrencsics – Denis Thomalla
Bramki:  Kownacki 65′, Gajos 82′, Rossi 90′

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym