Rzut okiem na… grę o wszystko

Z obecnej sytuacji Lecha w tabeli Ekstraklasy wynika jedno: walczymy o wszystko, o Mistrza. Nie ma innej opcji. Lechowi sprzyja wszystko: pozycja lidera na koniec rundy zasadniczej po ważnych zwycięstwach nad mocnymi rywalami, wzrost formy w najlepszym momencie rozgrywek, korzystny kalendarz dający możliwość gry z Jagą i Legią na swoim terenie.

Czegóż więcej można chcieć na starcie decydującej rozgrywki? Ano można chcieć mocnych głów u piłkarzy, żeby umieli sobie poradzić w potężną presją, jaka teraz powstała. Teraz każdy mecz będzie finałem. Każdy punkt może w przyszłości zadecydować o sukcesie bądź klęsce. A sukcesem może być tylko tytuł mistrza. Każdy inny wariant to klęska.

Zapowiedź trenera Bjelicy, że Lech będzie mistrzem to zagranie ryzykowne, ale i mistrzowskie w swoim rodzaju. Trzeba mieć „cojones”, żeby tak jasno i jednoznacznie postawić sprawę. Dobrze, że trener tak powiedział. To daje wiarę jego zawodnikom, że trener jest pewny tego, co robi i wierzy w swoich graczy. Wierzą też kibice i mam nadzieję, że będą przychodzić teraz wspierać swoją drużynę, a nie załatwiać swoje porachunki z PZPZ-em, kosztem przeszkadzania w grze. Nie wiem, czy to tak trudno zrozumieć, że przerwy w grze wybijają piłkarzy z rytmu, dekoncentrują ich, narażają na kontuzje, gdy stygną rozgrzane mięśnie? Co jest ważniejsze dla kibica – wojenka ze Związkiem czy dopingowanie swojej drużyny? Pora, żeby ci wszyscy kibicowscy „wodzowie” uświadomili sobie, po co przychodzi się na mecz. 

Mecz z Koroną wcale nie musi być łatwy. Po pierwsze: Korona to solidny zespół i w Poznaniu będzie miał coś do udowodnienia. Po drugie: świadomość stawki meczu nie będzie pomagała piłkarzom Lecha i tu potrzebne będą mocne i świeże głowy, żeby udźwignąć ciężar odpowiedzialności. To, że faworyci niekoniecznie wygrywają, pokazały mecze Ligi Mistrzów. Pamiętajmy o tym w piątkowy wieczór.

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na