Radu Albot zwycięzcą Poznań Open 2016

Kwalifikant Clement Geens nie sprawił kolejnej niespodzianki i przegrał z turniejową jedynką Radu Albotem w finale Poznań Open 2016. Mołdawianin, który w zeszłym roku przegrał w finale, tym razem sięgnął po zwycięstwo w poznańskim challengerze. Pokonał rywala 6:2, 6:4.


[widgetkit id=247]

Choć Albot rozpoczął mecz przełamaniem, to długo z prowadzenia się nie cieszył. W kolejnym gemie Belg odwdzięczył mu się tym samym. Później zawodnik urodzony w Kiszyniowie od stanu 2:2 wygrał cztery kolejne gemy i zakończył pierwszego seta w 37 minut. Drugi był wyrównany do stanu 3:3. Wtedy Albotowi udało się wygrać przy podaniu rywala, co okazało się kluczowe. Pierwsza piłka meczowa nie wykorzystana i Geens doprowadził jeszcze do wyniku 4:5, jednak potem Mołdawianin zakończył mecz asem serwisowym.

– To był trudny mecz, było dużo biegania, dużo wysiłku fizycznego, przeciwnik grał naprawdę dobrze. Jestem szczęśliwy, że udało się wygrać – powiedział zwycięzca. dodał. Mimo porażki, zadowolony ze swojego wyniku był także Belg. – Dotarłem od kwalifikacji aż do finału, zagrałem siedem meczów, a ten finał to dla mnie fantastyczny rezultat. Gratuluję Radu zwycięstwa. W przyszłym roku chcę tu wrócić! – zapowiedział rewelacyjny kwalifikant.

Zdjęcia: Paweł i Piotr Rychter / Poznań Open

Udostępnij:

Podobne

Mistrz zagra z wicemistrzem. Prawo serii?

Gdyby Lechowi udało się pokonać w Zabrzu Górnika, zanotowałby sześć kolejnych ligowych zwycięstw. Biorąc pod uwagę specyfikę ekstraklasy, gdzie każdy może wygrać z każdym, wyrównany

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na