Racowisko przy Bułgarskiej

Podsumowanie akcji „Kolorujemy”, której celem jest remontowanie domów dziecka, odbyło się przy ulicy Bułgarskiej, w pubie sportowym „12”. Udział wzięły osoby, dzięki którym ta akcja mogła się odbyć – kibole Lecha i innych drużyn, współpracujący w szlachetnym celu ponad podziałami, przedstawiciele biznesu, mediów, klubów piłkarskich. Największą atrakcją wieczoru było utworzenie na widowni stadionu, przez uczestników spotkania, z odpalonych rac napisu „kolorujemy”. Efekt – niesamowity!

Zaczęło się od wielu przemówień, na szczęście krótkich. Ich wymowa była jednoznaczna. Akcja przeszła oczekiwania organizatorów i uczestników. Nie dość, że spełniła swe szlachetne cele, to dowiodła, że możliwa jest współpraca między kibolami różnych drużyn pod patronatem władz klubów i PZPN. W charytatywną pomoc aktywnie włączył się świat biznesu. – Było warto. Trzeba to kontynuować – takie przesłanie płynęło z wypowiedzi uczestników przedsięwzięcia.

I tylko przedstawiciel PZPN, dr Dariusz Łapiński dziwił się, że tak często i w różnych kontekstach pada określenie „kibole”. Szokowało go stwierdzenie „współpraca kiboli z PZPN” – jakby nie zdawał sobie sprawy, że przyjechał do Poznania, gdzie słowo „kibol” nigdy nie było wypowiadane i słuchane z odrazą. Jednak i przedstawiciel PZPN, podobnie jak inni wypowiadający się, podkreślał, że wbrew temu, co się publikuje w mediach polskie stadiony nie dość, że są kolorowe, to są też całkowicie bezpieczne.

Zdjęcie – Sports Bar & Restaurant „12”.

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym