Nowi w Lechu? Dopiero latem

Mało jest prawdopodobne, by w zimowym okienku transferowym Lecha zasilił nowy piłkarz. Trwają natomiast rozmowy w sprawie piłkarzy, którzy mogliby przyjść na Bułgarską latem. W grę wchodzi podpisanie kontraktu pół roku przed faktycznym pozyskaniem zawodnika, podobnie jak działo się to z Finem Paulusem Arajuurim, który porozumiał się z Lechem jeszcze jako piłkarz innego klubu. Lech rozmawia z piłkarzami z Bułgarii, Norwegii, Grecji, Słowenii, Czech. Potrzebuje przede wszystkim skrzydłowego potrafiącego posługiwać się lewą nogą, ale i ewentualnego następcy Rafała Murawskiego.

Ostatnio mówi się i pisze o pozyskaniu przez Lecha Muhameda Keity z ligi norweskiej, jednak – jak wynika z naszych informacji – przyjście tego gracza na Bułgarską bynajmniej nie jest przesądzone. Lech ma na oku także innych zawodników. Trener Mariusz Rumak, pytany przez dziennikarzy o bułgarskiego skrzydłowego Antona Karaczanakowa dał do zrozumienia, że taki transfer nie wchodzi w rachubę. Lech jednak nie przestał nim się interesować, nadal pozyskanie go wchodzi w rachubę. Jako alternatywę dla Bułgara rozpatruje się dwóch skrzydłowych z Grecji. To lewonożny Vasilios Koutsianikoulis z OFI Kreta i Ziguy Badibanga z GS Ergotelis. Ten drugi zawodnik urodził się w Belgii.
Trwają negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu z Rafałem Murawskim. Latem Lech może stracić tego doświadczonego i klasowego piłkarza, jeżeli nie uda się dojść z nim do porozumienia. Dlatego skauci szukają ewentualnego następcy. Duże szanse na przyjście do Lecha ma Miroslav Čovilo, obdarzony doskonałymi warunkami fizycznymi bośniacki Serb grający obecnie w słoweńskim klubie Luka Koper.
 
 

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym