Drewniak piłkarzem Górnika Zabrze

Jest wychowankiem Lecha Poznań. Do klubu trafił jako utalentowany sportowo siedmiolatek, przeszedł tu cały cykl szkoleniowy w drużynach dziecięcych, juniorskich i w zespole Młodej Ekstraklasy, aż otrzymał szansę gry w pierwszym zespole na pozycji defensywnego pomocnika. Trenerzy chwalą jego zmysł do gry kombinacyjnej i dobrą technikę. Coraz rzadziej miał jednak okazję pokazywać się na boisku, a to nie jest korzystne dla jego piłkarskiego rozwoju. Teraz będzie inaczej – o ile Szymonowi uda się wywalczyć miejsce w słabszej personalnie drużynie Górnika Zabrze, do której został wypozyczony.

W Lechu zadebiutował w marcu 2012 roku w wygranym meczu przeciwko Śląskowi Wrocław. Byłoby to w jego życiu piękne wydarzenie, ale zapamięta je przede wszystkim z nieprzychylnego przyjęcia przez kibiców, gdyż wcześniej do sieci trafił filmik z „występami” młodych, półnagich piłkarzy Lecha zabawiających się we wronieckim internacie. Jedną z głównych ról grał tam Szymon. Całe szczęście, że jest człowiekiem silnym, nie spalił się przychylnie, zagrał dobry mecz, kibice szybko dali mu spokój, choć nie został ich ulubieńcem. Strzelił zwycięską bramkę w wyjazdowym meczu ligowym przeciwko Wiśle Kraków i w pucharowym spotkaniu przeciwko Termalice w Niecieczy.

Do Zabrza został wypożyczony na rok, z opcją powrotu latem, jeżeli okaże się Lechowi potrzebny. W spotkaniach przeciwko Lechowi nie zagra. Gdyby macierzysty klub zechciał go sprzedać, Górnik ma prawo pierwokupu. Dla młodego zawodnika (rocznik 1993) najważniejsze jest, by grał jak najczęściej w meczach o jak najwyższą stawkę. W Zabrzu będzie mu o to o wiele łatwiej, więc wypożyczenie go należy uznać za rozwiązanie korzystne dla zawodnika i obu klubów. Do Poznania powinien wrócić jako piłkarz lepszy, bardziej doświadczony. Wielu graczy, mało wcześniej znanych, szybko w klubie z Zabrza zrobiło bardzo duże postępy.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym