Norweg ma numer po Kędziorze

Numer 4 na koszulce będzie nosić Thomas Rogne, nowy środkowy defensor Lecha. Na pierwszym treningu sprawiał wrażenie zadowolonego, że znalazł się w Poznaniu. Szybko złapał kontakt z nowymi kolegami. Ma 27 lat, w barwach Celticu Glasgow grał w Lidze Mistrzów. Wątpliwe, by przegrał rywalizację o miejsce w pierwszym składzie.

Defensywa to teraz najmocniejsza formacja Kolejorza. Latem, po odejściu Wilusza i Bednarka, było odwrotnie. Teraz na środku defensywy mogą grać Rogne, Janicki, Vujadinović, Nielsen i uznany za najlepszego ligowego środkowego obrońcę jesieni Dilaver. Co ważne, Austriak może też grać na prawej obronie, jest więc alternatywą dla Gumnego. Na drugiej stronie Kostewycz nie ma jeszcze zmiennika, a Lech wciąż negocjuje z Jagiellonią w sprawie Tomasika. Równie dobrze mógłby sięgnąć po innego zawodnika. Tomasik nikogo nie zbawi. W przeciwieństwie do Rogne, nie będzie wzmocnieniem Lecha. Ani teraz, ani w czerwcu.

O tym, kto ostatecznie zostanie pierwszym wyborem trenera, zadecydują mecze sparingowe, w tym już ten pierwszy, przeciwko Polonii Środa. Norweg z pewnością w nim zagra i będzie okazja zobaczyć, co sobą reprezentuje. Ostatnie sezony spędził w Goeteborgu. Gdy grał na Wyspach borykał się z częstymi kontuzjami. Teraz jednak, jak zapewnia, nie ma żadnych problemów ze zdrowiem, w lidze szwedzkiej rzadko opuszczał mecze.

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na