Niezasłużone zwycięstwo Warty

Lider tabeli trzeciej ligi pokonał na własnym boisku 1:0 Jarotę Jarocin, czyli drużynę, która dobrze zaczęła sezon, ale wiosną mocno spuściła z tonu. Niewiele brakowało, by słabe spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Zielonych tuż przed końcowym gwizdkiem uratował Adrian Laskowski. W pierwszej połowie goście sprawiali lepsze wrażenie, a Warta grała jakby za karę. W drugiej wiele się nie zmieniło, oprócz bramki dającej gospodarzem 3 punkty, na które nie zasłużyli.


[widgetkit id=212]

Na największą pochwałę zasłużyli kibice z Jarocina. Była ich niewielka grupka, ale zademonstrowali miejscowym, dziesięciokrotnie liczniejszym, jak się powinno wspierać własną drużynę. Wydaje się, że z taką grą Warcie trudno będzie awansować do II ligi. Prawdopodobnie o wszystkim zadecyduje ostatni mecz sezonu, przeciwko rezerwom Lecha, które tego samego dnia zdemolowały KKS Kalisz 7:0.

Warta: Mateusz Filipowiak – Miłosz Brylewski (65. Tomasz Koziorowski), Artur Marciniak, Bartosz Kieliba, Adrian Laskowski – Łukasz Białożyt, Filip Brzostowski (86. Adrian Szynka), Krzysztof Biegański, Dominik Chromiński, Michał Ciarkowski – Łukasz Spławski (70. Nikodem Fiedosewicz).

Jarota: Sebastian Kmiecik – Jędrzej Ludwiczak, Sebastian Kopeć, Krzysztof Czabański, Jakub Kiełb (84. Jakub Czapliński), Mikołaj Marciniak, Piotr Skokowski, Michał Grobelny, Jan Pacyński (90. Dawid Piróg), Piotr Garbarek, Hubert Antkowiak.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.