Nie udało się przełamać hegemonii mistrzów Polski

Zawodnicy Waterpolo Poznań dwukrotnie przegrali w Termach Maltańskich z ŁSTW Politechnika Łódzka OCMER. W sobotę, po wyrównanej walce goście wygrali 12:9. W niedzielę było 12:6 dla łodzian, którzy w ten sposób umocnili się na pozycji lidera tabeli.

Początek sobotniego meczu był wyrównany. Pierwsze 16 minut zakończyło się remisem 5:5. Kolejna kwarta należała jednak do wicemistrzów Polski, którzy zdobyli w niej 3 bramkową przewagą. Pierwsze spotkanie w Poznaniu wygrali ostatecznie 9:12. Najlepszymi waterpolistami meczu wybrano bramkarza Poznania Pawła Handze oraz łodzianina Piotra Michalskiego.

W niedzielnym rewanżu aktualny mistrz Polski potwierdził swoją wysoką formę, pewnie wygrywając z gospodarzami  12:6. MVP ostatniego spotkania rundy jesiennej zostali poznaniak Bartłomiej Kowalewski oraz bramkarz ŁSTW Jan Szabłowski. Runda rewanżowa Ekstraklasy piłki wodnej rozpocznie się 24 i 25 lutego 2018 r. Waterpolo Poznań na wyjeździe zmierzy się z WTS Polonia Bytom.

Waterpolo Poznań – ŁSTW Politechnika Łódzka OCMER 9:12 (2:3,3:2,1:4,3:3)

Paweł Handze i Łukasz Miałkowski – bramkarze, Rafał Bocheński , Tomasz Różycki (3 gole), Oskar Szymonik (3 gole), Bartłomiej Kowalewski (2 gole), Eryk Kalinowski, Paweł Rękawek, Marcin Kulis, Marcin Drula, Michał Kulis, Jakub Goździak (1 gol), Oskar Jahns. Trener: Jacek Maciąg.

KS Waterpolo Poznań – ŁSTW Politechnika Łódzka OCMER    6:12 (2:4,1:3,0:2,3:3)

Paweł Handze i Łukasz Miałkowski – bramkarze, Rafał Bocheński , Tomasz Różycki (2 gole), Oskar Szymonik, Bartłomiej Kowalewski (1 gol), Eryk Kalinowski (1 gol), Paweł Rękawek (1 gol), Marcin Kulis, Marcin Drula, Michał Kulis, Jakub Goździak (1 gol) . Trener: Jacek Maciąg

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił