Na co stać ekipę Nawałki? W niedzielę pierwszy sprawdzian

Ciężko pracować, jak najmniej zmieniać – taki jest plan Adama Nawałki na ostatnie tygodnie tego roku. Nie ingerował nawet w wybór poprzednika i zaakceptował Pedro Tibę w roli kapitana. Piłkarze zjawiali się w klubie rano, byli do dyspozycji trenera do wieczora. Pracowali ciężko, szczególnie w pierwszych trzech dniach tygodnia, ale zdaniem Nawałki nie odbije się to na fizycznej formie zawodników.

O tym, że w klubie następują zmiany, dziennikarze przekonali się podczas pierwszej konferencji prasowej poświęconej najbliższemu meczowi. Poprzednicy Adama Nawałki osobno wysyłali wybranego piłkarza, potem sami odpowiadali na pytania. Obecny trener od razu przyszedł z Rafałem Janickim. Skąd ta zmiana? – Jedna drużyna, jeden cel, w jedności siła – odpowiedział były selekcjoner.

Z jego wypowiedzi wynika, że wszystkim, co przy Bułgarskiej zastał, jest zachwycony. Chwalił drużynę za postawę w ostatnim meczu. – Siła woli była na dobrym poziomie – stwierdził. Podkreślił, że Lech jest świetnie zorganizowany, korzysta z najnowszych technologii, a pracujące tu osoby do swych obowiązków podchodzą z pasją. – Widziałem z bliska kluby zachodnie. Prawie wszystkie włoskie, hiszpańskie, niemieckie. Lech od nich nie odstaje. Wszystko jest tu na najwyższym poziomie – powiedział. Dodał, że ciągle jest nad czym pracować, skoro Lech ma rosnąć w potęgę.

Nie odpowiedział jednak na pytania o dramatyczną sytuację opuszczonego przez kibiców klubu, o grę drużyny w tym sezonie. Przyznał tylko, że gdyby było dobrze, to by go w Poznaniu nie było. Podkreślił, że jest zbudowany podejściem piłkarzy do obowiązków, ich zaangażowanie. Przez pierwsze dni byli zajęci od 9 do 20. Pracowali mocniej, by zrozumieć pomysł na grę nowego trenera. W drużynie widzi rezerwy, jest więc nad czym pracować. Nie wszystko wypracuje się od razu. Organizacja gry w obronie i ataku to proces, wymaga czasu.

Pierwszy sprawdzian możliwości drużyny nastąpi w niedzielę, gdy w Krakowie Lech zagra z Cracovią. – W ostatnim moim ligowym meczu moja drużyna też zmierzyła się z Cracovią. Historia zatoczyła więc koło – zauważył Nawałka. Spodziewa się bardzo trudnego spotkania. Cracovia jest dobrze zorganizowana i waleczna, ma dobrego trenera. Lech nie zamierza jednak reagować na postawę rywala, lecz samemu podyktować warunki. Rafał Janicki dodał: – Zagrają z determinacją, a my musimy im w tym dorównać. Wtedy zadecydują wyższe umiejętności.

Prawdopodobnie w Krakowie nie zagra Robert Gumny uskarżający się na kontuzję. To nie kolano, które było latem operowane, ale staw skokowy. Zdaniem trenera – jest to uraz przeciążeniowy. Młody piłkarz grał we wszystkich meczach ligowych, a w dodatku w młodzieżowej reprezentacji Polski. Nawałka uciął plotki na temat transferów, które mają się dokonać. Do Lecha nie trafi żaden z jego ulubieńców: ani Sławomir Peszko, ani Michał Pazdan, ani Krzysztof Mączyński.

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na