Młodzi w pierwszej drużynie Lecha

Tylko kilkunastu zawodników pierwszej drużyny Lecha nadaje się do gry, pozostali leczą kontuzje. To wystarczy, by zestawić pełną jedenastkę i posłać potencjalnych zmienników na ławkę rezerwowych. Trener nie ma jednak żadnego komfortu. Nie może zmianami reagować na sytuację boiskową. W bój posyła nie tych, którzy akurat by się przydali, ale tych, którzy są zdrowi. W tej sytuacji klub zgłosił do gry czterech zawodników z drużyny rezerw. Trzej z nich to obrońcy, bo sytuacja formacji defensywnej jest w Lechu najgorsza.

Zgłoszeni zawodnicy to Tomasz Dejewski, Jan Bednarek, Wiktor Witt, Michał Jakóbowski. Tylko ten ostatni to zawodnik ofensywny. Ma za sobą wypożyczenie do Warty Poznań i grę w pierwszej lidze, jest szybkim skrzydłowym. Żaden z powołanych zawodników nie debiutował jeszcze w ekstraklasie. Żaden nie znalazł się też w osiemnastce na mecz z Pogonią. A raczej siedemnastce, bo tylu wyznaczył trener.

Już w niedzielę Lech wyjeżdża do Gliwic na mecz z Piastem. Rozegrany zostanie w poniedziałek. W niedzielę Lecha czeka kolejny mecz, z Widzewem na własnym stadionie. Od 20 do 29 września trzeba więc rozegrać aż trzy ważne ligowe mecze, w dodatku ze świadomością, że sporo punktów już uciekło i na dalsze straty nie można sobie pozwolić. Przed trenerem i drużyną czas próby.

Udostępnij:

Podobne

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym

Kłopot z kręgosłupem

Po wylosowaniu przez Lecha mistrza Danii wydawało się, że gorzej być nie może, że los znów okazał się okrutny. Najtrudniejszy w całej stawce przeciwnik trafił