MKS Poznań wygrywa

Piłkarze ręczni MKSu Poznań, pokonali na własnym parkiecie Kar-Do Gdynia w meczu 17 kolejki 1 ligi mężczyzn 25:20.

Pierwsze minuty meczu były bardzo wyrównane, a po bramce Łukasza Szlingera goście prowadzili nawet 4:3. Poznaniacy zdobyli kolejno pięć bramek z rzędu nie tracąc ani jednej i po kwadransie gry było już 8:4 dla miejscowych. Do przerwy dorzucili jeszcze jedną i po pierwszej połowie było 13:8 dla podopiecznych Domana Leitgebera. Przewaga mogła wzrosnąć nawet do sześciu bramek, ale tuż przed końcową syreną pojedynek sam na sam z Mateuszem Zimakowskim przegrał Łukasz Niedzielak. Poznaniacy zgodnie przyznają, że gdyby nie świetna postawa gdyńskiego bramkarza, wynik tego spotkania mógłby być dużo korzystniejszy dla gospodarzy. Po zmianie stron do odrabiania strat ostro wzięli się zawodnicy Marcina Markuszewskiego. Po skutecznie wykonanym przez Rafała Rychlewskiego rzucie karnym poznaniacy prowadzili tylko 17:16. Kolejny raz koncertowo zagrali kilka minut w obronie i w krótkim okresie czasu odskoczyli rywalowi na pięć bramek.Ostatecznie MKS Poznań pokonał Kar-Do Gdynia 25:20 dając znak, że jeszcze nie złożył broni w walce o pozostanie na zapleczu Superligi. W poznańskim zespole wyróżnić należy dwóch obrotowych – Jakuba Pochopienia i Jakuba Kasperczaka. W ataku zdobyli w sumie aż siedem bramek, ale jeszcze więcej komplementów powinni usłyszeć za grę w defensywie. Coraz lepiej z nowymi kolegami rozumie się najskuteczniejszy w obozie czerwono-czarnych Krzysztof Martyński. Walkę z bólem wygrali Wojciech Leder, Maciej Tokaj i Daniel Bartłomiejczyk zdobywając cenne bramki, a ostoją w bramce byli tym razem Dariusz Zarzycki i Bartosz Badowski.

Bramki dla MKSu zdobyli:
D. Zarzycki, B. Badowski, B. Aleksandrowicz, K. Martyński 6, J. Kasperczak i M. Tokaj po 4, J. Pochopień 3,B.Przedpełski 2, D. Bartłomiejczyk, Ł. Niedzielak i D. Komisarek po 1, P. Maćkowiak, P Jarosz, A.Żochowski,

fot. Elżbieta Skowron

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym