Trener Maciej Skorża uznał, że wspólna intensywna praca pomoże zawodnikom szybciej zrozumieć założenia taktyczne, które próbuje przekazać. Mecz z Jagiellonią, a szczególnie pierwsza jego połowa pokazał, że piłkarze Lecha nie posługują się żadną taktyką. Ich styl można określić jako połączenie najgorszych elementów z czasów Bakero i Rumaka. Mieliśmy więc bezproduktywne rozgrywanie piłki w środku, wycofywanie jej do bramkarza, by ten podał do przeciwnika, brak strzałów, nieumiejętność wymiany choćby jednego podania pod naciskiem przeciwnika, markowanie pressingu.
Do Międzychadu pojechali wszyscy piłkarze Kolejorza, także tacy, którzy nie trenują aktualnie z pierwszą drużyną. Nie dotyczy to tylko Dawida Kownackiego, który ucierpiał podczas meczu w Białymstoku, istniało zagrożenie złamania żeber. Pierwsze badania tego nie wykazały, ale zawodnik przechodzi kolejne. Kiedy je dokończy, dołączy do kolegów. – Podczas zgrupowania będzie mnóstwo okazji, by odbyć indywidualne rozmowy z piłkarzami – twierdzi trener Lecha. Zapowiada ciężkie treningi, głównie nad dyscypliną taktyczną. Piłkarze Lecha największe problemy mają właśnie z ustawieniem na boisku i realizacją przedmeczowych założeń.
Do Międzychodu pojechali:
Bramkarze – Maciej Gostomski, Krzysztof Kotorowski, Jasmin Burić.
Obrońcy – Marcin Kamiński, Maciej Wilusz, Barry Douglas, Jan Bednarek, Paulus Arajuuri, Hubert Wołąkiewicz, Kebba Ceesay, Luis Henriquez, Tomasz Kędziora.
Pomocnicy – Darko Jevtić, Gergo Lovrencsics, Szymon Pawłowski, Szymon Drewniak, Dariusz Formella, Łukasz Trałka, Muhamed Keita, Kasper Hamalainen, Karol Linetty.
Napastnicy – Vojo Ubiparip, Dawid Kownacki, Zaur Sadajew.




