Koniec wzmocnień w Lechu

Po przyjściu trzech nowych graczy drużyna z pewnością będzie mocniejsza. Powinna dłużej niż ostatnio walczyć w Lidze Europy, zaistnieć w Pucharze Polski, skuteczniej rywalizować o mistrzowski tytuł. Kolejny zawodnik dołączy do Kolejorza dopiero wtedy, gdy odejdzie któryś z obecnych piłkarzy, a na to się nie zanosi nawet w przypadku Łukasza Teodorczyka. Do klubu nie wpłynęły oferty satysfakcjonujące klub i piłkarza.

– Nasze założenia były takie: sprowadzić nowych zawodników do klubu jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do sezonu i wzmocnić, a nie uzupełnić zespół. Udało się tego dokonać. Jakość pozyskanych zawodników jest wysoko. Z pewnością powalczą o pierwszy skład i pomogą nam realizować nasze cele – powiedział prezentując nowych graczy Piotr Rutkowski, wiceprezes Lecha. – Jestem niezmiernie szczęśliwy, że tak szybko udało się sprowadzić nowych zawodników i że zespół się wzmocnił – dodaje trener Mariusz Rumak

Maciej Wilusz to obrońca, który do Lecha przyszedł z GKS Bełchatów. – Lech Poznań to duża marka, poważny klub, co rok walczy o najwyższe cele. Cieszę się, że do takiego klubu trafiłem, bo zawsze chcę być wśród najlepszych, stawiam przed sobą najwyższe zadania – mówi nowy gracz Kolejorza.

Muhamed Keita to skrzydłowy sprowadzony z norweskiego Stromsgodset IF. – Wybrałem Lecha, bo to klub w pełni profesjonalny, ambicje samego klubu i drużyny są wysokie. Miasto jest większe, klub jest większy, warunki treningowe lepsze. Kiedy poznałem ofertę z Lecha, od znajomych dowiedziałem się o kibicach Lecha – zdradza piłkarz mający gambijskie korzenie i norweski paszport.

Darko Jevtić to wychowanek znanej z doskonałych wyników szkółki piłkarskiej FC Basel, ostatnio był wypożyczony do austriackiego Wacker Innsbruck. – Zanim poznałem ofertę Lecha słyszałem o tym klubie. Potem bardziej zacząłem się interesować nim i polską ligą. Wierzyłem, że rozmowy transferowe dobrze się skończą i że będę piłkarzem Lecha – twierdzi środkowy pomocnik urodzony w Szwajcarii, ale mający serbskie korzenie.

Dlaczego piłkarze grający w ligach zamożnych krajów europejskich decydują się przejść do ligi w kraju biedniejszym? Muhamed Keita tak to uzasadnia: – Nawet jeżeli kraj jest biedniejszy, to piłka jest czymś innym, a ja tu przyjechałem grać w piłkę. Polska liga prezentuje wysoki poziom, a Lech to mocny klub. W polskiej lidze grają reprezentanci różnych krajów, a to o czymś świadczy.

Wiceprezes Rutkowski, podobnie jak trener Lecha zdaje sobie sprawę, że Lechowi przydałby się jeszcze pomocnik, by nie było problemu ze znalezieniem ewentualnego zmiennika dla Karola Linettego i Łukasza Trałki. Transferu jednak nie będzie, chyba że zostanie wytransferowany któryś z piłkarzy. Lech powinien co sezon sprzedawać jednego lub dwóch zawodników. Jeżeli nie zrobi tego teraz, to sprawa przesunie się w czasie. – Mamy wytypowanych zawodników, którzy mogliby do nas trafić. Czekają na nasze decyzje. Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz – mówi Piotr Rutkowski.

Mateusz Możdżeń i Daylon Claasen otrzymali oferty przedłużenia kontraktu, ale jeszcze nie odpowiedzieli. – Piłka jest teraz to ich stronie. My ich chcemy. Pojadą z zespołem na zgrupowanie, by się przekonać, jaką rolę odegrają w zespole. Mam nadzieję, że zostaną z nami na dłużej, ale to ich decyzja – dodaje wiceprezes Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym