Kibole Kolejorza demolują

Dziewięć goli na zakończenie rundy jesiennej zdobyli gracze Wiary Lecha. W sobotę pokonali Las Puszczykowo - ostatni zespół rozgrywek i po tygodniowej przerwie  wrócili na fotel lidera. Mecz rozgrywany w Poznaniu miał dwóch bohaterów - Wojciechowskiego i Szenfelda. Ten pierwszy asystował przy czterech golach, a ten drugi przy trzech. Pozostałe dwa padły z rzutów karnych.

Pierwsze dwa gole padły po bardzo dobrych podaniach Wojciechowskiego i Szenfelda. Ich zagrania bez kłopotów wykorzystali Sławomir Makowski i Wyka. Gola na 3:0 dołożył po strzale z ostrego kąta Szenfeld.

Po przerwie strzelanie rozpoczęło się w 62. minucie. W ciągu trzech minut padły wówczas trzy gole – zdobyli je Piotr Makowski, Smura i Szerszeń. Ten pierwszy z bliskiej odległości, kolejne po strzałach zza pola karnego. Na 7:0 podwyższył Nowak, który wykorzystał karnego, wchodząc na boisko kilkanaście sekund przed jego wykonaniem.

Był to drugi z zawodników rezerwowych, który wszedł na boisko i zdobył gola. Ale nie ostatni – trzecim z nich był Krystkowiak, który podobnie jak Piotr Makowski dołożył nogę do piłki po dobrym zagraniu Szenfelda. Wynik ustalił na dwie minuty przed końcem podstawowego czasu gry Szerszeń.

Kibole udanie zakończyli rundę – z 13 meczów wygrali 11 i mają 33 punkty. Do ligowego grania wrócą pod koniec marca przyszłego roku.

K.K.S. WIARA LECHA – LAS PUSZCZYKOWO 9:0

BRAMKI: `12 Sł. Makowski, `22 Wyka, `45 Szenfeld, `62 P. Makowski, `63 Smura, `64, `88 (k) Szerszeń, `70 Nowak (k), `82 Krystkowiak

Żółte kartki: jedna dla Lasu

DWL: Juchacz – Olaszczyk (60. Krystkowiak), St. Makowski, Sł. Makowski (70. Nowak) – Kuznowicz, Smura, Pawlaczyk (70. Łaszyński), Szenfeld – Wyka (60. P. Makowski), Szerszeń

fot. Michał Szymandera

Udostępnij:

Podobne

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym