Pierwsza połowa meczu z Górnikiem zdecydowanie należała do młodzieży Lecha. Rozpoczęli mecz od kilku groźnych ataków. Popełniali błędy, nie udawało się postawić kropki nad „i”, aż w 14 minucie Gładosz dał swojej drużynie prowadzenie. Wynik podwyższył w Janiki w 23 minucie. Gra zarobiła się nerwowa, sędzia pokazął kilka żółtych kartek. Górnik próbował uzyskać inicjatywę, a Lech jakby na to czekał próbując wyprowadzać kontry. Do przerwy wynik nie zmienił się, ale tuż po wznowieniu gry Górnik po rzucie wolnym złapał kontakt.
Lech jednak atakował, miał zdecydowaną przewagę. Wykorzystał ją w 51 minucie, gdy po błędzie bramkarza bramkę strzelił Kwasigroch. Uspokoiło to grę Lechitów, poczuli się jeszcze pewniej niż do tej pory. Górnik za to starał się ponownie zdobyć kontaktową bramkę. Pod koniec meczu kilka razy strzelał groźnie, ale niecelnie. To jednak Lech zadał ostatni cios. W 77 minucie gola zdobył Gładosz.
Lech rozpoczął mecz w składzie: Lis – Spychała, Wojdak, Nawrocki, Szubertowski – Maciej Spychała, Bielik, Janicki, Jóźwiak, Kwasigroch – Gładosz. Na zmiany na boisko weszli: Gumny (za Spychałę), Karbowski (za Szubertowskiego), Bednarz (za Bielika), Kaczmarek (za Jóźwiak), Zagórski (za Kwasigrocha)
fot. Bartosz Aleksandrowicz Lech Poznań



