Jest plan. Za miesiąc wrócą piłkarskie emocje

Liczymy dni do pierwszego meczu Lecha po dwumiesięcznej, przymusowej przerwie. Jeśli wszystko ułoży się zgodnie z planem, a w tych czasach nie ma niczego pewnego, bo sytuacja zmienia się z godziny na godzinę, to już za miesiąc piłkarze Kolejorza rozegrają w Mielcu ćwierćfinał Pucharu Polski. Po kilku dniach w ramach ekstraklasy zmierzą się w Poznaniu z Legią. W lipcu zakończą sezon.

Powstała grupa pracująca nad bezpiecznym wznowieniem piłkarskich rozgrywek. Pracuje w niej szef sztabu medycznego Lecha Poznań, prof. Krzysztof Pawlaczyk. Ustalono, że każdy klub zgłosi grupę osób (nie tylko piłkarzy), które do końca przyszłego tygodnia będą izolowane, zminimalizują kontakty zewnętrzne. Każda z nich wypełni formularz pomagający oceniać stan zdrowia na podstawie konkretnych parametrów. Każdy niepokojący objaw trzeba zgłaszać.

4 maja wszystkie zespoły ligowe (nie tylko piłkarze, ale i osoby pracujące z nimi) przejdą testy na obecność koronawirusa. Zaczną się przygotowania do wznowienia rozgrywek, początkowo w małych grupach, w kolejnym tygodniu z całą drużyną, ale przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa, w ciągłej izolacji od osób postronnych. Przeprowadzony zostanie drugi test, który tym razem obejmie wszystkich uczestniczących w organizacji meczu, także ekipy telewizyjne. Szatnie piłkarzy mają być poddawane odkażaniu, podobnie jak ich odzież.

Wznowione zostaną rozgrywki, oczywiście bez udziału publiczności na stadionach, bez bezpośredniego kontaktu piłkarzy i trenerów z dziennikarzami. W przypadku stwierdzenia u kogokolwiek obecności wirusa, zastosowana zostanie kwarantanna na podstawie dokumentacji medycznej określającej m.in. kontakty każdej osoby. Nie powinno to zagrozić organizacji całych rozgrywek. Wszystko więc wskazuje, że już za miesiąc wrócą emocje sportowe. Na początek muszą nam wystarczyć transmisje telewizyjne.

 

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli