Blisko, coraz bliżej…

Zbliża się dzień, w którym piłkarze Lecha wybiegną na boisko. Początkowo samotnie, potem w niewielkich grupach, aż zajęcia wznowi cała drużyna, by jeszcze w maju, najpóźniej w czerwcu rozegrać pierwszy ligowy mecz po wielotygodniowej przerwie.

Zawodnicy Lecha zakończyli świąteczną przerwę. Trzech z nich – Christian Gytkjaer, Mickey van der Har i Bohdan Butko – Wielkanoc spędzili w swoich krajach. Po powrocie muszą się poddać obowiązkowej kwarantannie, która i tak nie będzie miała wpływu na ich formę. Pozostali gracze też odbywają zajęcia w domach, pod elektronicznym nadzorem Karola Kikuta, trenera przygotowania fizycznego.

Równolegle trwają prace nad planem wznowienia rozgrywek ligowych w Polsce. Bierze w nich udział szef sztabu medycznego Lecha, prof. Krzysztof Pawlaczyk. Piłkarze najpierw będą indywidualnie korzystać z boisk, bez kontaktu z kolegami, trenerami. Przyjadą wprost z domów, odbędą zajęcia, wsiądą do samochodów i pojadą do siebie. Dopiero tam będą mogli skorzystać z pryszniców. Być może nastąpi to jeszcze w tym tygodniu.

Kolejne etapy to praca w coraz liczniejszych zespołach, wreszcie zgrupowanie z całą drużyną, a w dalszej perspektywie rozgrywanie meczów ligowych. Trzeba będzie zachować ściśle określone zasady bezpieczeństwa, ograniczyć kontakty z innymi osobami. Mecze będą organizowane bez udział publiczności. Nie jest ustalone, co z dziennikarzami – też obejrzą ligę w telewizji, czy też otrzymają prawo wejścia na miejsca prasowe, oczywiście przy zachowaniu bezpiecznej odległości, zastosowaniu wszelkich środków ostrożności.

 

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Kopanina w Grodzisku. Warta remisuje ze Stalą

Po meczu, którego oglądanie sprawiało przykrość, Warta zremisowała w Grodzisku Wielkopolskim bezbramkowo ze Stalą Mielec. Wynik odzwierciedla jakość gry. Zieloni mogą mniej się nim martwić,

Maciej Skorża w Lechu. Odsłona druga

W 2015 roku zdobył z Lechem mistrzostwo Polski. Potem wszystko mu się posypało, stracił szatnię, skłócił się z pracownikami klubu, pożegnał go zostawiając drużynę na