Zagraniczne gwiazdy Lecha święta spędzą w domach

Najwcześniej piłkarze wrócą na ligowe boiska na początku maja. To wariant optymistyczny, mało prawdopodobny. Zawodnicy od miesiąca nie mogą zbierać się na treningach. Ćwiczyli indywidualnie w domach, według wskazań trenerów. Teraz władze klubu orzekły, że graczom należy się trochę luzu. Otrzymali zgodę na wyjazd za granicę, do domów.

Piłkarze chętnie z tego skorzystali, o czym świadczą zdjęcia zamieszczane w mediach społecznościowych. Christian Gytkjaer cieszy się spotkaniem z rodzicami, sfotografował się z nimi w lesie. Gdyby nie wyjechał do Danii, nie mógłby sobie na to pozwolić. Przed Polakami lasy zostały zamknięte, bo przebywanie na łonie natury zwiększa zagrożenie pandemią. Wysoki mandat można też zapłacić za spacerowanie i bieganie przed domem.

Piłkarze dostali wolne do 20 kwietnia. Decydując się na taki krok władze klubu liczą się z dwutygodniową kwarantanną, jaka zostanie na nich nałożona, gdy wrócą do Polski. Trenerzy Lecha mają nadzieję, że wkrótce będzie wolno trenować w małych grupach, ale gdyby rzeczywiście zaistniała taka możliwość, zagraniczny zawodnicy mogliby opuścić miejsca izolacji dopiero na początku maja.

W polskich klubach, także w Lechu, panuje duży niepokój w związku z nieznanym terminem wznowienia rozgrywek. Każdy tydzień bez meczów przynosi wymierne straty, większości klubom grozi finansowa zapaść. Władze spółki Ekstraklasa mają nadzieję, że mecze będzie wolno rozgrywać już na przełomie maja i czerwca. Wtedy byłyby szanse na dokończenie rozgrywek, przynajmniej zasadniczej części sezonu, ustalenie kolejności w tabeli.

 

Udostępnij:

Podobne

Nadzieje odżyły. Pościg trwa

Kto by się spodziewał, że już po dwóch pierwszych meczach nowego roku strata Lecha do lidera tabeli zmniejszy się z ośmiu punktów do symbolicznych dwóch?

Białystok zdobyty!

Brawo Kolekorz! Wygrał z Jagiellonią 2:1 i tylko to się dziś liczy, jakość gry lepiej przemilczeć. Był zabójczo skuteczny, ale tylko w pierwszej połowie, którą

Remis Warty na trudnym terenie

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się mecz, którego stawką było 6 punktów, bo rywalizowały drużyny walczące o zachowanie ekstraklasy: Ruch i Warta Poznań. Bezbramkowy