Dwucyfrówka hokeistów Grunwaldu

Rozpoczęła się druga część 82. Mistrzostw Polski w hokeju na trawie seniorów. Z przytupem w wykonaniu obrońcy tytułu Grunwaldu Poznań. Wojskowi zaaplikowali dwucyfrówkę czwartej drużynie tabeli LKS Gąsawa zwyciężając zespół z Pałuk aż 14:0!.


[widgetkit id=496]

Na drugim miejscu nadal pozostaje AZS AWF Poznań, który z trudem wygrał 2:1 w derby z Wartą. Na trzecie miejsce awansował Pomorzanin Toruń. Po remisie 1:1 z AZS Politechniką Poznańską gospodarz zwyciężył 6:5 w karnych rozgrywkach. Tym samym Pomorzanin zainkasował 2 punkty, a akademicy jeden.

W pierwszych meczach grupy spadkowej (miejsca od siódmego do dziesiątego) Start 1954 Gniezno rozgromił 8:0 beniaminka Lipno Stęszew. Drugi z beniaminków pokonał 4:3 w wyjazdowym spotkaniu Siemianowiczankę.

W sobotę Siemianowiczanka przegrała u siebie 1:6 (0:2) w zaległym spotkaniu pierwszej fazy mistrzostw z AZS PP.

Dla przypomnienia: po pierwszej fazie punkty są dzielone z zaokrągleniem w dół (np. Grunwald w 9 spotkaniach wywalczył komplet 27 punktów. Po podziale miał ich przed pierwszym spotkaniem z LKS Gąsawa 13). Nadal dodawane są bramki w klasyfikacji indywidualnej. W walce o Złotą Laskę PZHT i „Sportu” z 15 golami prowadzi Artur Mikuła z Grunwaldu.

Wyniki grupy mistrzowskiej. Grunwald – Gąsawa 14:0 (3:0) D. Kotulski 4, Hulbój 3, A. Mikuła, Bratkowski, Dutkiewicz, Sz. Hutek, Mateusz Poltaszewski, Michał Poltaszewski, Warta – AZS AWF 1:2 (0:1) Michał Wachowiak – P. Pawlak, Kurniewicz, Pomorzanin – AZS PP 1:1 (0:1), karne zagrywki 6:5.

1. Grunwald (m) 16 pkt.14-0

2. AZS AWF 14 3 2-1

3. Pomorzanin 10 1-1

4. AZS PP 10 1-1

5. Gąsawa 8 0-14

6. Warta 7 1-2

Wyniki grupy spadkowej

Siemianowiczanka – LKS Rogowo 3:4 (2:2) Gryma, Cholewa, Jaskulski – M. Lange 2, Bembenek, P. Bernard, Start 1954 – Lipno 8:0 (1:0) M. Grotowski 2, Tubacki 2, R. Grotowski, A. Brożek, Kosicki, M. Wojciechowski.

7. Start 1954 9  8-0

8. Rogowo (b) 4  4-3

9. Lipno (b) 3  0-8

10. Siemianowiczanka 1 3-4

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na