Ciężki bój poznańskich wojów

Wypełniona po brzegi hala KS Sobieski Poznań, pełna mobilizacja obu drużyn i   mecz, który na długo pozostanie w pamięci sympatyków poznańskiej drużyny. Jak komentowali po meczu zagorzali kibice poznańskich wojów - „ poznańskie Koziołki pokonały bydgoskie Kozły”.  Zwycięstwo poznańskiej drużyny wywalczone zostało w ciężkim boju. Bydgoski beniaminek, z meczu  na mecz prezentuje się coraz  lepiej i ku zdziwieniu poznańskich kibiców spotkanie było bardzo wyrównane. Walki pokazały, że ligowych słabeuszy już nie ma.


[widgetkit id=406]

Na wyróżnienie zasługuje postawa Magdaleny Głodek, która jeszcze na 40 sekund przed końcem walki prowadziła z utytułowaną Iwoną Matkowską. Zawodniczka gospodarzy na szalę zwycięstwa postawiła swoje wszystkie umiejętności i po zdecydowanych atakach położyła młodą zawodniczkę z Bydgoszczy na łopatki. Mecz rozstrzygnęły dopiero pewne zwycięstwa, w dwóch ostatnich walkach,  Roberta Barana (125 kg – styl wolny) i Tadeusza Michalika (98 kg – styl klasyczny). Warto podkreślić, że swoje wygrały wszystkie poznanianki.

Kibice drużyny brązowych medalistów PWPW KLZ, z ubiegłego sezonu – WZS WKS Grunwald – KS Sobieski Poznań już ostrzą sobie apetyty na spotkanie 6 grudnia, kiedy to rywalem poznańskich wojów będzie drużyna Boruta -Olimpijczyk Wrestling Team Zgierz &  Radom. Walka o drugie miejsce w grupie „A”, premiowane awansem do play-off wchodzi w decydującą fazę.

MVP meczu został Jakub Tim (LOTTO Zapasy Bydgoszcz). Spotkanie sędziował Artur Michalkiewicz.

WKS Grunwald/KS Sobieski Poznań – Lotto Zapasy Bydgoszcz 21:15

53 kg IWONA MATKOWSKA 4:0 4:0 MAGDALENA  GŁODEK

65 kg KAMIL KOSTRUBIEC 1:4 5:4 BARTOSZ STAWINOGA (J)

59 kg SEBASTIAN NOWICKI 0:4 5:8 MARCIN KUNYSZ

63 kg KATARZYNA  KRAWCZYK 4:0 9:8 KAMILA PYŻEWSKA

86 kg MICHAŁ BIELAWSKI 0:3 9:11 KRZYSZTOF SADOWIK

75 kg MATEUSZ UŁASEWICZ 0:4 9:15 JAKUB TIM

75 kg AGNIESZKA WIESZCZEK – KORDUS 4:0 13:15 PAULINA KONTNA

125 kg ROBERT BARAN 4:0 17:15 ŁUKASZ DUBLINOWSKI

98 kg TADEUSZ MICHALIK 4:0 21:15 PIOTR OŁÓWKO

Dariusz Kołacz

Udostępnij:

Podobne

Cisza przed burzą

Niewiele brakowało, by początek sezonu był dla Lecha wymarzony. Jeden tragiczny występ pogrzebał szanse na historyczny sukces pucharowy, czyli wejście do piłkarskiej elity. Ten koszmar

Sztuka nieprzewidywalności

Mimo meczu zaległego, Lech jest liderem tabeli po szóstej ligowej kolejce. Raków, jego niedzielny przeciwnik, też rozegrał pięć spotkań, ale jako jedyny wszystkie przegrał. Na