Wydarzenia

Kamil Jóźwiak w GKS Katowice

Utalentowany skrzydłowy Lecha został wypożyczony na pół roku. Będzie tam mógł grać znacznie częściej niż w Poznaniu. Na Bułgarską wróci jako piłkarz bardziej doświadczony. Może pójść w ślady Jana Bednarka, który wypożyczony do Górnika Łęczna miał możliwość regularnych występów. Gdy znów znalazł się w ekipie Kolejorza, dość niespodziewanie znalazł się w składzie drużyny i szansy nie zmarnował, został podstawowym zawodnikiem, uznano go jednego z najlepszych piłkarzy młodego pokolenia.

Czytaj więcej »

Rumuński pomocnik piłkarzem Lecha

W poniedziałek piłkarze Kolejorza wznawiają treningi po świątecznej przerwie. Wśród nich będzie 26-letni pomocnik z Rumunii Mihai Radut (na zdjęciu po prawej). Podpisał kontrakt ważny tylko pół roku. Władze Lecha dmuchają na zimne. Zależało im na pozyskaniu Rumuna, ale zawodnik ten nie sprawdził się w Hatta Club w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, od września nie grał nigdzie. Jeśli się sprawdzi w Lechu, przedłuży umowę o trzy lata.

Czytaj więcej »

Mihai Radut prawie w Lechu

Rumuński pomocnik przechodzi testy medyczne. Jeśli wypadną pomyślnie, na pół roku zostanie piłkarzem Lecha, który wypożycza swych młodych skrzydłowych. Radut potrafi grać po obu stronach boiska, a także za napastnikiem. Bliski transferu do Lecha był latem, wybrał jednak atrakcyjniejszą finansową ofertę ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Prawie tam jednak nie grał i szybko rozwiązał kontrakt stając się wolnym zawodnikiem.

Czytaj więcej »

Dariusz Formella: między Lechem a Arką

Do Lecha przyszedł z Arki Gdynia. Do Trójmiasta wrócił w poprzednim sezonie w ramach wypożyczenia, by grać częściej niż miał na to szanse w Lechu, łapać doświadczenie. To był dobry pomysł, pomógł sobie i klubowi w awansie do ekstraklasy. Wydawało się, że jest na dobrej drodze do wywalczenia stałego miejsca w składzie Lecha. Nic z tego nie wyszła. Stąd decyzja o ponownym wypożyczeniu do Arki.

Czytaj więcej »

Bolesna cena nieskuteczności – tylko remis Lecha w Krakowie

Powtórzyła się sytuacja sprzed dwóch tygodni, gdy wszyscy pomagali Lechowi, tylko nie on sam. Czołowe drużyny przegrały, można było zmniejszyć dystans do nich do 5 punktów. Pokonanie Cracovii przekroczyło jednak możliwości Lecha. Był lepszy, zwłaszcza w drugiej połowie, miał wiele okazji bramkowych, wszystkie fatalnie zmarnował. Lechowi brakuje piłkarzy potrafiących zdobywać gole. Bez nich wysiłek całej drużyny idzie na marne, a mecz kończący 2016 rok był najlepszą tego ilustracją.

Czytaj więcej »

Nowe nadzieje Dawida Kownackiego

Jeszcze kilka miesięcy temu „Kownaś” nie wiedział, co z sobą zrobić. Zawodził siebie i tych wszystkich, którzy na niego liczyli. Nie zawsze prowadził się dobrze, nie omijały go kontuzje. Brał pod uwagę wypożyczenie do słabszego klubu, bo liczył na odbudowę formy, powrót na ścieżkę rozwoju. Nowy trener Lecha dał mu do zrozumienia, że na niego liczy. Pomógł mu. Dziś oglądamy innego „Kownasia” –grającego nalezie, skutecznego.

Czytaj więcej »

Serafin w Lechu do 2020 roku

Piłkarz pochodzący z Olsztyna jest wychowankiem tamtejszego Stomilu. W 2011 roku przyszedł do Lecha. Po trzech latach zaliczył wczesny debiut w ekstraklasie, rozegrał dwa ligowe spotkania, ale szybko wypożyczono go do Bełchatowa, a potem do Bytovii. W obecnym sezonie występuje na boiskach pierwszoligowych, w Bytowie spędzi także najbliższe pół roku. Potem wróci do Poznania i spróbuje znaleźć się w składzie drużyny walczącej w ekstraklasie.

Czytaj więcej »

Bez Trałki i Jóźwiaka, z młodym Tomczykiem pojechał Lech do Krakowa

Powiększyła się grupa piłkarzy Lecha, którzy przedwcześnie zaczęli świąteczną przerwę w treningach i w grze. Do leczących się Bille i Makuszewskiego dołączył Trałka, narzekający na skręconą kostkę i Jóźwiak. Także Wilusz ma uraz, a Arajuuri faulem na żółtą kartkę pozbawił się ostatniej możliwości występu w koszulce Lecha. Do Krakowa z drużyną pojechał za to młody Paweł Tomczyk. Szybki napastnik ma szansę zaliczyć debiut w ekstraklasie.

Czytaj więcej »

Zwycięski gol „Kownasia” w szalonym meczu Lecha

W ostatnim meczu Lecha na własnym stadionie w 2016 roku emocji było co nie miara. Obie drużyny oddały 40 strzałów, ale padła z nich tylko jedna bramka, na szczęście dla Lecha. Korona Kielce nie przyjechała do Poznania, by się bronić, w meczu były okresy z jej wyraźną dominacją. Nie brakowało niecelnych strzałów, nieporozumień, twardej walki. Zasłużone zwycięstwo zapewnił Lechowi Dawid Kownacki kilka minut przed końcem spotkania.

Czytaj więcej »