Skąd pomysł wydawania czasopisma poświęconego wielkopolskiemu tenisowi i squashowi?
– Kiełkował od dłuższego czasu. Z tenisem jestem związany dobre kilka lat, za sprawą dzieci, które coraz intensywniej tę dyscyplinę uprawiają. 12-letnia córka jest obiecującą, leworęczną zawodniczką, coraz lepiej sobie radzi.
Pierwsze sukcesy ma za sobą twój syn.
– Bartek gra od siedmiu lat. Sukcesy osiągał we wszystkich kategoriach wiekowych, w skrzatach, młodzikach i w kadetach. Teraz jest właśnie kadetem, gra i trenuje z chłopcami do lat 16. Był medalistą Mistrzostw Polski we wszystkich kategoriach, w grze deblowej, w rozgrywkach drużynowych. Do kolekcji brakuje mu medalu w grze pojedynczej. Mam nadzieję, że się to spełni.