Lech wygrał i jest współliderem!

Po trudnym, ale zwycięskim meczu z niespodziewanym liderem tabeli Lech dogonił go, ma tyle samo punktów. Złotego gola strzelił Ishak. Ważne, że wrócił na zwycięską ścieżkę i wszystko zależy od niego.

Nikt się nie spodziewał, że w pierwszej połowie Lechowi, grającemu z solidną drużyną na jej terenie, będzie szło tak dobrze. Zagłębie nie istniało, było zupełnie bezradne. Kolejorz niepodzielnie panował na boisku, mógł strzelić kilka goli, udało się tylko raz. W 7 minucie strzałem z powietrza Bengtsson uderzył w poprzeczkę, kapitan Lecha był na miejscu i dopełnił dzieła. Okazji bramkowych było jeszcze kilka, najlepszą samej końcówce zmarnował Gholizadeh, który miał problem z opanowaniem piłki tuż przed bramką.

Po przerwie mecz się zmienił o 180 stopni. Trener gospodarzy wprowadził trzech nowych piłkarzy, zalecił ostry pressing i Lech został całkowicie zdominowany. Mnożyły się akcje pod jego bramką, tylko kilka razy udało mu się wyjść z piłką do przodu. To była ciężka walka o przeżycie, na szczęście zakończona sukcesem. Zagłębie desperacko nacierało, a Lech równie desperacko je zatrzymywał. Gdyby w końcówce dokonujący zmian wprowadził na boisko napastnika prawdziwego, można by było strzelić co najmniej jednego gola po kontrataku.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może